Przez pomyłkę włączył mnie do grupy na Facebooku omawiającej urodzinowe party. Ciągle klikało mi coś, więc do niego napisałam: Dawid, czy Ty mnie zapraszasz na urodziny? A on: jeju, pani Maju przez pomyłkę panią włączyłem do tej grupy, ale już panią kasuję by tam pani nie pikało ciągle. Ja na to: ale ja mogę przyjść na Twoje urodziny i Ci zaśpiewać. On: naprawdę? Jezu, to byłby szał! Niespodzianka! Wisienka na torcie! Szczerze mówiąc, dotarłam dosyć późno na jego urodziny. Był dress code: black and white. Zaśpiewałam mu: "Wszystkie dzieci nasze są". Cały tłum gości śpiewał ze mną, potem: "A ja wolę moją mamę". Dzieciaki wszystko znały fantastycznie. Potem na końcu: "Marzenia się spełniają" wraz z życzeniami i wszyscy chcieli mieć ze mną selfie, więc napozowałam się. Na drugi dzień wszystkie te selfie były na Instagramie. Myślę sobie, że muszę zainwestować w niego swój czas i naprawdę tam parę postów umieścić
Przy okazji Majka zdradziła, że nie lubi chodzić na wielkie gale i imprezy:
Zamiast pójść na te trochę nudne bale, to wolałam pójść na urodziny do Dawida i poczuć tę energię, która wypełniała klub złożony z jego autentycznych fanów i kochających go ludzi - powiedziała