Maja Ostaszewska w mocnych słowach o obecnej władzy w Polsce: " Jest dekonstrukcja państwa. Na każdej płaszczyźnie dzieje się coś niedobrego. Jeśli takie osoby, jak..." [Wideo]
Wczoraj przypadła 35. rocznica wprowadzenia Stanu Wojennego. Na ulice w całej Polsce wyszli ludzie, którzy nie tylko oddawali hołd poległym, ale również manifestowali wolność i demokrację. Podczas demonstracji można było spotkać wiele znanych osób, m.in. Magdalenę Cielecką oraz Maję Ostaszewską.
Z Mają udało nam się porozmawiać podczas pokazu najnowszej kolekcji Tomasza Ossolińskiego. Dlaczego zdecydowała się na udział w marszu?
Bardzo ważny dzień do refleksji, do namysłu. Z jednej strony jest to dzień, w którym oddajemy hołd tym wszystkim, którzy oddali swoje życie, wolność, którzy byli represjonowani za demokrację, za wolność w tamtym czasie 35 lat temu. Ale dzisiaj też, ponieważ ogromna część społeczeństwa ma poczucie, że naruszane są instytucje demokratyczne, że jest dekonstrukcja państwa, że co chwilę słyszymy albo dokonuje się jakiegoś rodzaju zamachu na nasze prawa obywatelskie, prawa kobiet, edukację, no właśnie sądownictwo. Tak właściwie teraz na każdej płaszczyźnie dzieje się coś niedobrego - oceniła sytuację polityczną
Jak się okazuje, aktorka zastanawiała się czy taki dzień jest dobry na manifestacje.
Ja sama nie podjęłabym takiej decyzji, ale uważam, że jeśli takie osoby, jak Władysław Frasyniuk stoją za tym, twierdzą, że to jest dobry dzień, żeby zamanifestować swoją potrzebę wolności i demokratyczności kraju to to jest jak najbardziej na miejscu, ale był to bardzo piękny pokojowy przemarsz w skupieniu ogromnej ilości ludzi - powiedziała nam
Maja Ostaszewska bardzo często angażuje się w tego rodzaju manifestacje. Podzielacie zdanie aktorki?