Magdalena Mielcarz na stałe mieszka w Stanach, ale regularnie odwiedza z dziećmi Polskę: "Nie chciałabym wychować typowych Amerykanek" [WIDEO]
Choć wychowała się w Polsce, swoje miejsce odnalazła w Los Angeles. Mowa o Magdalenie Mielcarz, która z powodzeniem spełnia się zawodowo w Stanach Zjednoczonych. Nie wszystko jest tam jednak tak, jakby chciała.
W tym roku śliczna modelka obchodzi dziesiątką rocznicę ślubu ze swoim mężem Adrianem Ashkenazy. Para wychowuje dwie córki. Okazuje się jednak, ze gwiazda nie chce, by wyrosły z nich typowe Amerykanki.
Powrót do Polski jest zawsze, ale on się odbywa cyklicznie w wakacje. Jak się kończy dzieciom szkoła to wtedy musimy być w Polsce. Dla mnie to jest bardzo ważne. To jest coś, czego nie wyobrażam sobie nie zrobić w wakacje. Bardzo ważne jest, żeby dzieci mówiły po polsku, więc przyjeżdżamy. Ten polski jest super, potem one się bawią ze sobą przez 2 miesiące i potem ten polski jest coraz gorszy. Musimy jak najczęściej wracać, żeby to utrzymać. Nie chciałabym wychować typowych Amerykanek. Chciałabym, żeby znały polską kulturę. Chciałabym bardzo zaszczepić gościnność, myślenie niematerialne. Myśmy mieli mało, a byliśmy szczęśliwi - powiedziała nam
Ciekawe czy równie entuzjastycznie do wychowywania córek w kulturze polskiej podchodzi ich tata. Jak myślicie?