W rozmowie z Jastrząb Post Narożna zdradziła, że bardzo lubi występować przed dużą publicznością, ale z sentymentem wspomina sylwestra wolnego od zobowiązań. Wtedy mogła pozwolić sobie na luz, z którego musi zrezygnować, gdy gra koncerty. Wokalistka ma bardzo profesjonalne podejście do swojej pracy. Stara się, by przygotowywane przez nią show było na jak najwyższym poziomie:
Chyba najfajniejszy był taki, gdzie po latach postanowiliśmy, że nie gramy w sylwestra, tylko idziemy się bawić ze znajomymi. Nie trzeba było o niczym myśleć, nie trzeba było się zastanawiać w co się ubiorę, u którego projektanta. Czy wypadnę dobrze, czy mnie ładnie uczeszą. Tylko na pełnym luzie, super, krótka kiecka sylwestrowa i tańce do białego rana. I to był jeden z najfajniejszych Sylwestrów.
Jak wspomina sylwestra sprzed dwóch lat, podczas którego doszło do kłótni z byłym mężem? Nagranie trafiło do internetu i napędziło Magdzie sporo negatywnych publikacji. Czy obawia się powtórki w tym roku?
Na scenie wszystko było fantastycznie, poświętowaliśmy w gronie najbliższych. A że fatum zostało związane gdzieś tam w Zakopanem, to już dawno za mną. Już nie ma fatum.
Magda zdradziła nam, czy zamierza pić alkohol w sylwestra:
Lampka szampana musi być. To jest tradycja, więc na pewno taka lampka szampana się pojawi gdy wrócimy do hotelu. Zawsze gdy gramy, to wspólnie otwieramy szampana i wznosimy toasty za to, żeby wszystko w naszym zespole układało się jak najlepiej. Bo trzeba marzyć i trzeba myśleć pozytywnie. Ja zawsze tak robię.