Wpadka Gessler w "Kuchennych rewolucjach". TVN tego nie pokaże, ale jest nagranie z telefonu [WIDEO]
Magda Gessler od wielu już lat niestrudzenie podróżuje po Polsce i zmienia polską gastronomię. Ponad dekadę temu pojawiła się na antenie TVN i rozkochała w sobie widzów. Temperament, bezkompromisowość i cięty język spowodowały, że nie można przejść obok niej obojętnie. Jedni ją uwielbiają, inni przeciwnie, ale niezaprzeczalnie jest jedną z największych gwiazd stacji i nie można jej odmówić zasług dla lokali i ich klientów w naszym kraju.
Gessler znana jest też z tego, że nie unika kontrowersji, a o kilku z jej rewolucji można by pisać elaboraty. Tak jak wówczas, gdy jednej z kucharek udało się zepsuć flaki z przepisu gwiazdy.
Tak samo chętnie, jak oglądają program, jej fani śledzą social media restauratorki. Tym razem Magda pokazała fragment programu, którego nie zobaczycie w TVN. To jej zabawna wpadka.
Magda Gessler pokazała niewyemitowany fragment kuchennych rewolucji
Widzieliśmy już próbującego poddusić Magdę Gessler, oczywiście z miłości, uczestnika programu, a niejednokrotnie takich, którzy niezamierzenie chcieli ją podtruć fatalnej jakości jedzeniem. To wszystko na naszych oczach w Kuchennych rewolucjach. Są jednak takie momenty, których w TVN nie zobaczymy.
Niezawodna gwiazda stacji postanowiła podzielić się ze swoimi fanami niewyemitowanym fragmentem show z odcinka nagrywanego do kolejnego sezonu, który zostanie wyemitowany na jesieni. Wideo opatrzyła wszystko mówiącym opisem:
Każdemu zdarza się pomyslić [zachowano pisownię oryginalną].
Widzimy na nim Gessler, jak podchodzi do kamery, żeby skomentować rewolucję, której dokonała:
Pachnie pyszną polską grillowaną kiełbasą – mówi gwiazda.
Następnie zacina się i kwituje sytuację krótkim, acz dosadnym słowem, którego nie zacytujemy. Zobaczcie filmik.
Internauci są bardzo rozbawieni szczerym postem Magdy Gessler.
- I za to cię lubię.
- Niezła pointa.
- Pani Madziu uwielbiamy panią.
- No boska!
- Czemu nie słynne głośne i operowe "kur*aaaa"?
Dystansu Gessler nie można odmówić. Mało kto zdecydowałby się opublikować nagranie swojej wpadki.