Jak to możliwe, że format się nie wypalił i ciągle powstają nowe sezony? Wszystko jest zasługą temperamentnej, pełnej pomysłów, ale także bezkompromisowej prowadzącej. Przez lata niejednokrotnie widzieliśmy latające po kuchniach talerze, makaron lądujący na niekompetentnych kucharzach, wyrzucane z lodówek z wielką energią zapasy jedzenia i mrożonki, a także właścicieli biznesów, którzy zjadali niesmaczne zdaniem Magdy potrawy, którymi chcieli ją uraczyć.
To także dzięki wysiłkom Gessler restauracje w Polsce zyskały na jakości. Właściciele dbają o jakość produktów i ich świeżość. Od pierwszego odcinka wiadomo, że zdrowie i kubki smakowe gości są dla niej priorytetem, a do brudnej kuchni nie wejdzie, dopóki nie będzie lśniła sterylną czystością.
Właśnie możemy oglądać kolejny sezon hitowego programu. W jednym z odcinków Kuchennych rewolucji doszło do nieoczekiwanych zdarzeń.
Magda Gessler skrytykowała własne danie
Tym razem Gessler pojechała z kamerą do Słupska, gdzie właściciele restauracji ugościli ją specjałem polskiej kuchni – flakami. Te jednak nie smakowały kreatorce smaków.
Po przemianach Magda Gessler postawiła na klasyki polskiej kuchni: barszcz czerwony, rosół, flaki oraz kotlet z dorsza i kotlet schabowy. Jednak to właśnie flaczki najbardziej zdenerwowały restauratorkę.
Kucharka, która przygotowała danie, odważnie oświadczyła, że potrawa została przygotowana zgodnie z przepisem gwiazdy TVN. Niestety, tym razem żadne z dań nie przeszło testu, a rewolucja okazała się być nieudana.