Mimo wszystko, gwiazdy mają trochę łatwiej. Ze względu na rozpoznawalne twarze, kontrola policyjna często kończy się na złożeniu autografu i zrobieniu pamiątkowego zdjęcia. Dokładnie taka sytuacja spotkała Macieja Stuhra, który wspomina sytuację sprzed lat z uśmiechem:
Bardzo dawno nie zapłaciłem żadnego mandatu. Kilka lat temu była sytuacja, że faktycznie panowie policjanci mnie pozdrowili jedynie i surowo upomnieli, ale nie mandatem, a pogrożeniem palcem. Ale to było wtedy, kiedy grałem policjanta w serialu "Glina", więc czuli, że jestem ich kolegą
Maciej Stuhr potrafi wyjść z klasą i typowym dla siebie wdziękiem z każdej sytuacji ;)
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl