Bardzo możliwe, że w nowym sezonie tylko na chwilę spotkamy się z Arturem Skalskim (Tomasz Ciachorowski). Nie zabraknie go w kilku premierowych odcinkach, ale jego dalsze losy są bardzo niepewne. Jak twierdzą Super seriale, aktor coraz więcej czasu spędza na próbach w teatrze, przestał też publikować zdjęcia z planu serialu, a do tej pory był w tej kwestii bardzo wylewny. Na jego Instagramie nie raz i nie dwa pojawiały się podpowiedzi związane z odcinkami czy wydarzeniami. Teraz próżno ich tam szukać.
Kolejnym, dużo ważniejszym znakiem, który może zwiastować odejście Ciachorowskiego z serialu jest fakt, że nie ma go w nowej czołówce M jak miłość. Mąż Izy (Adriana Kalska) nie załapał się na nagranie. Jak wiadomo, po wakacjach Iza trafi do szpitala i straci pamięć, a Artur o wszystko oskarży Marcina (Mikołaj Roznerski). Możliwe jednak, że Marcin znajdzie sposób na pozbycie się psychopaty, który od miesięcy rujnuje życie jego i pięknej Izy. Oni pojawiają się w końcu razem w spocie, który będzie emitowany od 8 października.
Myślicie, że to koniec Skalskiego i jego okrutnych gier?