Jak wyjawia jeden z tabloidów, chodzi o czas na ekranie. Serialowa Barbara od dawna miała skarżyć się produkcji, że jej postać jest spychana na margines. Pogodziła się z tym, gdy usłyszała, że twórcy chcą postawić na młodszych aktorów i dać im szansę na zrobienie kariery. Tymczasem Lipowska zauważyła, że prym w serialu zaczęła niespodziewanie wieść inna weteranka produkcji, wcielająca się w rolę niemal już legendarnej Kisielowej.
Jakby tego było mało, serialowa Kisielowa będzie próbowała odbić Barbarze jej nowego adoratora, który na ekranie zadebiutuje już 3 września, wraz z nowymi odcinkami ulubionego serialu Polaków.
Jak myślicie, skończy się wielką medialną awanturą?