Lewicowy guru Noam Chomsky DORADZAŁ Epsteinowi. Jego żona: "Nieświadomie otworzyliśmy drzwi koniowi trojańskiemu"
Noam Chomsky przez lata miał kontakt z Jeffreyem Epsteinem. Co więcej, doradzał mu, gdy na jaw wyszły jego przestępstwa seksualne. Oświadczenie w tej sprawie wydała małżonka lewicowego filozofa, Valeria.
Nazwisko Noama Chomsky’ego, jednego ze słynnych lewicowych intelektualistów XX i XXI wieku, pojawiło się w aktach Jeffreya Epsteina, udostępnionych przez Departament Stanu USA. Nowe dokumenty pokazują, że kontakty Chomsky'ego i przestepcy były bliższe i dłuższe, niż wcześniej zapewniał publicznie filozof.
ZOBACZ TEŻ: Gwałt, przemoc i kontakty z pedofilem. Norwegowie ZABRALI GŁOS. Wiadomo, co dalej z monarchią
Znajomość Noama Chomsky'ego i Jeffreya Epsteina
Jak się okazuje, Epstein kontaktował się z Chomskym nawet po tym, gdy w 2008 roku został skazany za przestępswa seksualne wobec nieletnich. W 2019 roku miliarder prosił filozofa o pomoc. "Noam, chciałbym, żebyś mi doradził, jak radzić sobie z moją obrzydliwą prasą" - napisał Epstein w mailu. "Media wymykają się spod kontroli. (...) Czy mam komuś napisać felieton? Bronić się? Czy próbować ignorować? Zdaję sobie sprawę, że tłumy są niebezpieczne" - dopytywał.
To bolesne, ale myślę, że najlepszym sposobem jest zignorowanie tego. Sępy bardzo pragną publicznej reakcji, która następnie otwiera drogę do fali jadowitych ataków, często ze strony poszukiwaczy rozgłosu lub wszelkiego rodzaju maniaków. (...) Jest to szczególnie istotne teraz, w obliczu histerii, która rozwinęła się wokół znęcania się nad kobietami, a która osiągnęła taki poziom, że nawet kwestionowanie zarzutów jest zbrodnią gorszą niż morderstwo - odpisał Chomsky.
W 2025 roku na jaw wyszły zdjęcia przedstawiające Chomsky'ego na pokładzie prywatnego odrzutowca Epsteina.
Żona Noama Chomsky'ego wydała oświadczenie
Żona Chomsky'ego, Valeria, wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że ani ona, ani jej mąż, nie wiedzieli o skali zbrodni, jakich dopuścił się ich znajomy. Stąd też Noam doradzał mu w obliczu afery. "Epstein stworzył manipulacyjną narrację na temat swojej sprawy, w którą Noam, w dobrej wierze, uwierzył" - zaczęła.
Było dla nas obojga głęboko niepokojące uświadomić sobie, że utrzymywaliśmy kontakt z kimś, kto przedstawiał się jako pomocny przyjaciel, a jednocześnie prowadził ukryte życie pełne przestępczych, nieludzkich i wynaturzonych czynów - poinformowała.
Wyjawiła, że byli nieostrożni i nie sprawdzili dokładnie, kim jest Epstein, biorąc go za filantropa i osobę zainteresowaną nauką: "Nieświadomie otworzyliśmy drzwi koniowi trojańskiemu". Odniosła się następnie do interakcji finansowych pomiędzy jej mężem a miliarderem. Zapewniła, że Epstein wsparł Noama w chwili, gdy ten mógł utracić oszczędności emerytalne. Epstein działał wyłącznie jako doradca w tej jednej sprawie. Nie miał dostępu do ich kont bankowych, a para nie lokowała swoich pieniędzy w fundusze powiązane z pedofilem. 20 tys. dolarów, które miliarder przekazał filozofowi, miało być z kolei zapłatą za opracowanie wyzwania językowego.
Żona Chomsky'ego wyraziła skruchę w imieniu swoim i męża
Valeria, w imieniu swoim i męża, który ze względu na chorobę nie może zabrać głosu, wyraziła solidarność z ofiarami upadłego finansisty.
Dopiero po drugim aresztowaniu Epsteina w 2019 roku poznaliśmy pełen zakres i wagę ówczesnych oskarżeń - które teraz potwierdzono - haniebnych zbrodni przeciwko kobietom i dzieciom. (...) Noam i ja zdajemy sobie sprawę z powagi zbrodni Jeffreya Epsteina i głębokiego cierpienia jego ofiar. Nic z niniejszego oświadczenia nie ma na celu umniejszania tego cierpienia. Wyrażamy naszą bezgraniczną solidarność z ofiarami.