Sandra Kubicka zamknęła drzwi swojej warszawskiej matcharni. Jej lokal Sandra’s Matcha przy ul. Wilczej przestał istnieć szybciej, niż zdążył na dobre rozkręcić się w centrum miasta. Decyzję influencerka ogłosiła pod koniec stycznia 2026 roku, tłumacząc ją ogromną falą hejtu, krytyką oraz presją, z którą nie była w stanie dalej walczyć.
Maja Bohosiewicz zapytana o matchę Sandry Kubickiej:
Sandra Kubicka pożegnała Sandra’s Matcha w stolicy
Sandra Kubicka przyznała na Instagramie, że negatywne recenzje influencerów i wszechobecna krytyka jej matchy mocno uderzyły w jej motywację:
Tak szybko, jak dodaliście mi skrzydeł i uniosłam się nad ziemię, tak szybko te skrzydła zostały mi podcięte. W zaledwie kilka miesięcy ja i moja matcharnia staliśmy się trendem na TikToku — i to nie tym fajnym… — opowiadała w emocjonalnym nagraniu, nawiązując do filmików, w których influencerzy pluli jej napojami.
O ostatnim dniu działalności jej lokalu pisała natomiast z dozą dramatyzmu rodem z finału telenoweli — brakowało już tylko zwolnionego tempa i muzyki w tle.
I ten moment, gdy klienci przy zamawianiu matchy płaczą razem ze mną… Połączył nas kubek matchy. Dziękuję wam. Idę płakać w domu — relacjonowała.
ZOBACZ TAKŻE: Sandra Kubicka gorzko o zamknięciu swojego lokalu. "Nie chodzi o mój produkt, chodzi o mnie"
Kuba Wojewódzki komentuje porażkę biznesową Sandry Kubickiej
Sytuację szybko podchwycił Kuba Wojewódzki, który, jak zwykle, nie odmówił sobie złośliwego komentarza. W swoim felietonie w "Polityce" porównał biznes Kubickiej do lotniska w Radomiu, słynącego z większej liczby memów niż pasażerów.
Sandra Kubicka wyznała, że zamyka swój warszawski lokal Sandra’s Matcha. "Hejterzy wygralii" — komentuje. Sukces ma wiele twarzy. Lotnisko w Radomiu ma na przykład najmniejszy ślad węglowy na świecie — czytamy.