Nie trudno było przewidzieć, że sprawą zainteresuje się m.in. Kuba Wojewódzki, który w felietonie dla nowej "Polityki" trafnie komentuje wpadkę aktora:
Daniel Olbrychski wrócił na okładki pism i pierwsze strony internetowych portali. A wszystko za sprawą najkrótszej roli w swoim życiu. Po prostu jechał samochodem, mając w wydychanym powietrzu 0,9 promila. Jestem przekonany, że gdyby chciał, to przy swoim talencie mógłby spokojnie zagrać dwa promile - pisze
Podoba się Wam riposta Kuby?