Kuba Wesołowski jest przeciwny zabijaniu karpia na Wigilię: "To chyba jeszcze nie ta liga" [WIDEO]
Już niebawem wszyscy usiądziemy do wigilijnego stołu i wraz z rodziną podzielimy się opłatkiem. Zanim to jednak nastąpi, to jesteśmy zaangażowani w wir przedświątecznych przygotowań, przede wszystkich tych kulinarnych. Jak wyglądają one w domu państwa Wesołowskich i czy panuje tam tradycyjny podział ról, np. w zabijaniu karpia?
Ja nikogo nie zabijam. Czajki czasami, ale nie nie, w żadnym wypadku. Aż tak tradycyjni nie jesteśmy jeszcze, chyba brakuje mi trochę zarostu, żeby być jak poważny gość, który wraca do domu z karpiem, tłucze go w łeb. To chyba jeszcze nie ta liga.
Jednak Kuba nie mówi NIE:
Ale kto wie, co za rok!
A jak to wygląda u was?