George i Charlotte dostają po jednym prezencie pod choinkę, nauczyciele w szkole mają przykazane, żeby traktować ich tak samo jak pozostałe dzieci, a rodzice rygorystycznie pilnują jakimi zabawkami wolno im się bawić, i na pewno nie są to żadne elektroniczne gadżety!
Jak informuje Us Weekly, w Pałacu Kensington panuje zasada "bezekranowych" zabawek, a Kate i William nie lubią nawet pokazywania dzieciom czegoś na iPadach czy w telefonach:
Dobry pomysł?