Jeszcze kilka godzin temu po wpisaniu www.royal/uk/prince-albert na pasku adresu internetowego, dostawaliśmy komunikat: "Dostęp zabroniony". To samo dzieje się z imionami księżniczki Charlotte czy księcia George'a, ale gdy spróbujecie wpisać jakiekolwiek inne imię, jak Artur czy James, strona poinformuje was, że "Nie została odnaleziona".
Albert był jednym z faworytów w wyścigu bukmacherów . Imię miałoby być hołdem ku pamięci męża królowej Wiktorii, który pomógł zmodernizować Wielką Brytanię, przepychając reformy edukacji i znosząc niewolnictwo. To również środkowe imię księcia Harry'ego, więc jego popularność nie powinna dziwić - zaraz za nim plasował się między innymi Alexander.
Podczas Anzac Day książę William zdawał się sugerować, że on i Kate mają problemy z wyborem imienia dla syna: zapytany o oficjalne oświadczenie odparł, że cały czas nad tym pracują. Chwilę później książę zasugerował, że syn będzie nosił imię Alexander, ale wygląda na to, że koniec końców zwycięży faworyt, czyli Albert.
Myślicie, że faktycznie takie będzie imię piątego następcy w kolejce do tronu?