Podobno problemy Camilli ze zdrowiem pojawiły się już kilka tygodni temu, a wszystko przez złą dietę księżnej, która nie stroniła nigdy od licznych i mocnych trunków. Już wtedy brytyjskie tabloidy ostrzegały "następczynię Diany", że zamiłowanie do alkoholu może odbić się na jej zdrowiu. 70-letnia dama ponoć bagatelizowała niepokojące sygnały. Odstawiła używki dopiero gdy zaczęła znacznie chudnąć i odczuwać coraz intensywniejsze kłucie w brzuchu.
Jak na razie Pałac Buckingham nie skomentował doniesień The Globe. Osoby z otoczenia książęcej rodziny gorszą formę księżnej Camilli tłumaczą nadmiarem pracy. Oby mieli rację…