Książulo komentuje "dramę" z Wojkiem na Instagramie. Fani snują teorie spiskowe
Duet Książulo i Wojek przestał pokazywać się razem na ekranie, a fani zaczęli snuć teorie o przyczynach ich rozstania. Niektórzy podejrzewają, że cała "afera" mogła być sprytnym zabiegiem PR. Tymczasem Książulo — choć konsekwentnie unika komentarzy — postanowił zdradzić co nieco na Instagramie.
Jeszcze niedawno duet Książulo i Wojek był nierozłączny. Razem tworzyli pierwsze recenzje kulinarne, testowali fast foody, odwiedzali restauracje i budowali społeczność wokół kanału. Ich wspólne materiały miały lekki, humorystyczny charakter – Wojek był stałym towarzyszem Książula od początku, a widzowie polubili go za autentyczność i naturalne, szczere opinie. Od kilku miesięcy Wojka nie widać jednak w materiałach Książula. Zamiast wspólnych recenzji pojawiły się odcinki z innymi gośćmi, m.in. z Mualanem.
CZYTAJ TAKŻE: Dlaczego Książulo chodzi w czapce? Celebryta mówi o bólu
Mateusz o Youube i kontakcie z Frizem:
Książulo wspomniał o absencji Wojka
Internauci od razu zaczęli spekulować – jedni podejrzewali konflikt, inni tłumaczyli to wyjazdami Wojka i jego skupieniem na własnym kanale. Twórca, zamiast występować u boku Książula, rozwija bowiem indywidualne projekty i publikuje filmy pod marką BIGWOJEK.
Sytuacja powoli zaczęła się jednak wyjaśniać. Podczas sesji Q&A na Instagramie fani zasypali Książula pytaniami o kolegę. Influencer najpierw migał się od wyjaśnień, odpowiadając tekstami "coś przerwa halo" albo "komórka mi pada", to w końcu zabrał głos i dał do zrozumienia: nie chce już rozmawiać o Wojku.
Nie mam ochoty o tym rozmawiać. Mimo że jesteśmy osobami publicznymi, to niektóre rzeczy nie powinny być wyjaśniane tutaj. Wiem, że kochaliście ten duet, ale co dobre, to… tego typu kot na grzałce sobie siedzi – czytamy na jego Insta Stories.
Książulo i Wojek nadal się lubią? Są zdjęcia
Co ciekawe, krótko po publikacji Książula internet obiegły natomiast zdjęcia, na których fani widzieli twórców razem na jarmarku bożonarodzeniowym w Warszawie. Podejrzewają przy tym, że cała "drama" jest tylko marketingowym zabiegiem, a panowie dalej się przyjaźnią.