Na co dzień Karol jest bardzo stonowany. Nie zawsze tak jednak było. Przed laty miliony ludzi na całym świecie śledziło jego burzliwy związek z księżną Dianą, którą zdradzał z obecną żoną. Na szczęście poddani dawno mu to wybaczyli. Dziś odstępstwa od królewskiego protokołu są dla niego rzadkością.
Osoba Władimira Putina sprawiła jednak, że Karol nie próbował się gryźć w język. Bardzo dosadnie wyraził swoją opinię, czym złamał obowiązujące zasady. Co go do tego skłoniło?
Książę Karol naruszył protokół. Co zrobił?
W 2014 roku Marienne Ferguson, która uciekła z Gdańska w 1939 roku, rozmawiała z księciem podczas spotkania w Muzeum Imigracji w Halifax w Nowej Szkocji (Kanada). Spotkanie dotyczyło nazistowskich zbrodni podczas II wojny światowej. Jak się okazało, Karol miał wtedy bardzo dobitnie ocenić działania prezydenta Rosji.
Marienne wyjawiła to w rozmowie z pismem Daily Star, któremu powiedziała:
Rodzina królewska odniosła się wówczas do ostrych słów Karola, publikując oświadczenie o następującej treści:
W świetle nowych wydarzeń, słowa Karola nie zdają się dalece odbiegać od rzeczywistości. Zgadzacie się?