Krzysztof Rutkowski zdradził, ile pieniędzy daje księdzu. Określił absolutne MINIMUM dla wiernych
Krzysztof Rutkowski od dawna podkreśla swój wielki szacunek dla wiary katolickiej. W najnowszej rozmowie zdradził, ile pieniędzy (jego zdaniem) należy dać księdzu podczas wizyty duszpasterskiej. O małej kwocie nie ma mowy.
Wizyta duszpasterska to czas, gdy księża odwiedzają domy wiernych. Zwyczajowo wręcza się wtedy kopertę, choć nie jest to obowiązek. Wynika to z braku formalnych przepisów - polski Episkopat podkreśla, że jest to dobrowolne. Wg badań SW Research i OPB Ariadna, 18 proc. osób nie wręcza żadnej ofiary.
ZOBACZ TEŻ: Krzysztof i Maja Rutkowscy wyskoczyli z ciuchów. Nowy rok witali rozgogoleni w POKAŹNYM jacuzzi
Krzysztof Rutkowski spisał testament. Już wiele razy otarł się o śmierć
Krzysztof Rutkowski o tym, ile dać księdzu
Krzysztof Rutkowski w rozmowie z "Faktem" przyznał, że zawsze przyjmuje księdza podczas kolędy i traktuje to jako okazję do ważnych rozmów. Podkreślił, że Kościół potrzebuje wsparcia, sugerując, że odpowiednią kwotą jest 500-1000 zł. Gwiazdor twierdzi, że szczególnie osoby, które nie odwiedzają kościoła regularnie, powinny wesprzeć parafię większą kwotą raz do roku.
Kościół potrzebuje wsparcia, ponieważ nie jest opodatkowany. Każdy daje według swojego uznania I myślę, że jeżeli ksiądz przychodzi raz w roku po kolędzie i zostaną zawarte widełki, widełki pomiędzy 500 a 1000 zł, nikomu krzywda się nie stanie - powiedział.
Krzysztof Rutkowski: "Jeżeli raz się szarpnie w roku..."
Rutkowski zaznaczył, że taka kwota nie jest zbytnią stratą dla wiernego, który decyduje się na kolędę, ponieważ regularne datki są znacznie mniejsze:
Uważam, że kwota pomiędzy 500 a 1000 zł dla księdza powinna być raz do roku. Tym bardziej, że wiele osób, którzy przyjmują księdza, nie chodzą regularnie do kościoła. I w związku z tym nie dają tej regularnej ofiary. Jeżeli się raz szarpnie w roku i da 500 zł, to myślę, że nie jest to wielką krzywdą dla wiernego, który przyjmuje księdza po kolędzie, bo wstyd byłoby inaczej.
ZOBACZ TEŻ: Krzysztof i Maja Rutkowscy pokazali suto zastawiony stół. Za takie frykasy trzeba zapłacić krocie