Krzysztof Miruć znów oburzony trzymaniem kosza pod zlewem i pralki w łazience. Mówi, jak robi to u siebie
Krzysztof Miruć nie boi się kontrowersji. Znany architekt skomentował ostatnią burzę wokół swoich opinii o aranżacji łazienek i kuchni, w których krytykował trzymanie kosza pod zlewem oraz pralki w łazience. U niego pralka znalazła się w totalnie nietypowym miejscu, gdzie funkcjonalność góruje nad tradycją.
Krzysztof Miruć wywołał burzę w sieci, krytykując powszechny zwyczaj trzymania pralki w łazience. W wywiadzie dla WP nie tylko skrytykował ten zwyczaj, ale także dopiekł wszystkim, którzy kosz na śmieci trzymają pod zlewem. "To jest obciach" — mówił.
Krzysztof Miruć o dywanach w domu:
Krzysztof Miruć krytykuje mieszkaniowe zwyczaje Polaków
Krzysztof Miruć podkreślił, że istnieją dużo bardziej funkcjonalne rozwiązania niż śmietnik pod zlewem.
Dlaczego pod zlewem? Dlaczego w ogóle? W szafce, w której jest najmniej miejsca, bo tam jest syfon i cała miska. Kosz czy separator w szafce obok, w którym rzeczywiście można te śmieci posegregować albo pozamykać, żeby nie było czuć tego, to klasa.
O pralce mówił następująco:
Pralka w łazience... Wpadliśmy na pomysł, że musi być w łazience. Nie może być w przedpokoju, szafie. Nie rozumiem tego — ani to funkcjonalne, ani przyjemne.
Krzysztof Miruć pokazuje, że można inaczej
Krzysztof Miruć, po burzy wokół swoich kontrowersyjnych opinii o wnętrzach, postanowił pokazać, jak sam podchodzi do funkcjonalności w mieszkaniu. Architekt zdradził w rozmowie z "Faktem", jak urządził swoje pierwsze mieszkanie w Warszawie i dlaczego trzyma pralkę z dala od łazienki i kuchni.
To jest moje pierwsze mieszkanie i mieszkam w nim do dzisiaj. To jest 39,9 m kw. Ja je zaprojektowałem pod siebie, czyli bardzo funkcjonalnie, jak dla mnie. To jest kawalerskie mieszkanko. Mam niedużą kuchnię, ale mam też garderobę, mam sypialnię, salon, czy przestrzeń dzienną z dużą ilością szaf, bo muszą się zmieścić gdzieś ciuchy. Jeżdżę na motocyklach, więc kombinezony zajmują bardzo dużo miejsca. Jest szafa gospodarcza — wyjaśnił Miruć.
Gdzie więc trzyma sprzęt? Jak się okauzje, pralkę umieścił właśnie w tej szafie.
Tam jest pralka, miejsce na mopa, tam wszystko jest — dodał.
Miruć powiedział też, co myśli o posiadaniu pralki w kuchni. Na takie rozwiązanie decyduje się bowiem sporo Polaków.
Wiele razy spotkałem się z czymś takim. Takie rozwiązania są też na zachodzie... My mamy takie powiedzenie "Wolność Tomku w swoim domku", prawda? To jest bardzo piękne powiedzenie, bo my urządzamy dom pod siebie i jeśli my uważamy, że tak będzie funkcjonalnie i tak będzie dla nas wygodnie, to tak zróbmy — zakończył.