Krzysztof Ibisz dopiero po śmierci Kory zdobył się na te słowa. Szkoda, że tak późno
Kora odeszła od nas 28 lipca o 5:00 nad ranem - ostatni raz żegnaliśmy ją zaś 8 sierpnia na warszawskich Powązkach. Spoczęła wśród swoich ukochanych drzew, w cichym zakątku, żegnana przez rodzinę, przyjaciół i znajomych z show-biznesu, oraz potężne grono fanów. Na wszystkich jej muzyka i osobowość odcisnęła ogromne piętno. Krzysztof Ibisz przyznał niedawno, że od lat skrywa tajemnicę związaną z Korą.