Krzysztof Gonciarz ofiarą stalkingu?
Po kilku tygodniach od wybuchu afery Pandora Gate, Krzysztof Gonciarz postanowił dodać kolejny film, z którego będzie wynikało, że nie jest do końca tak zły, jak został przedstawiony w mediach. W filmie "Stalkerka" youtuber próbował przekazać, że przeszedł przez piekło, a to wszystko przez swoją byłą partnerkę, Darię.
Krzysztof Gonciarz o "wizerunkowym ataku nuklearnym"
Youtuber wyznał, że jego związek jednak się rozpadł, gdyż Daria miała inną wizję ich relacji. Niestety, zamiast pogodzić się z tą sytuacją, zaczęła go stalkować, próbując go zniszczyć.
Obserwatorzy Krzysztofa Gonciarza dość jednoznacznie ocenili jego zachowanie:
- Korzystaj dalej z terapii i nie odzywaj się już człowieku. Nawet gdyby historie były przebarwione, nie stawia cię to w dobrym świetle. Podważasz tylko i wyłącznie relacje dziewczyn, na które myślisz, że możesz w jakiś sposób wpłynąć, jakoś nie widzę odniesienia się do sytuacji zaczepiania modelek i ostrzegania przed tobą. Zamiast manipulować usuń się już w cień i z niego nie wychodź. Nie wykreujesz się już na nikogo wartościowego.
- Zaczyna się robienie wariatki z dziewczyny. Nowe, nie znałyśmy tego xD.
- Do roboty, koniec bajek. Znajdź sobie pracę bo celebryctwo się skończyło.
Choć pod filmikiem znalazło się też nieco komentarzy od osób, które wspierają Krzysztofa Gonciarza, to jednak były one w mniejszości.
Co sądzicie o tej sytuacji?