Gabriel i Rafał zdecydowanie zjednali sobie ogromną sympatię telewidzów. Ich losy fani śledzili z zapartym tchem. Nie brakowało u nich wzlotów i upadków. Szczęście przeplatało się z kolejnymi rozstaniami i powrotami. Wszystko to działo się przed kamerami.
Między nagraniami do programu trzeba było zadbać nie tylko o życie uczuciowe, ale także o firmę. Okazało się, że w pewnym momencie problemy zaczęły się nawarstwiać i panowie musieli podjąć męską decyzję. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post opowiedzieli o kulisach swojego odejścia z programu Królowe życia.
Zrezygnowaliśmy z powodów prywatnych. Chcemy się zająć firmą, związkiem. Jak widać nie wszystkim medialność służy, a życie z kamerami na co dzień jest uciążliwe. Program dał nam fame. Mamy mnóstwo fanów. To były nasze pierwsze kontakty z kamerą, to tam się z nią oswoiliśmy, uczyliśmy się pewnych rzeczy. Ja bardzo fantastycznie wspominam tą współpracę. Wszystko ma swój początek i koniec – powiedział Rafał.
Panowie nie rezygnują jednak z oglądania programu. Trzymają kciuki za swoich następców – Damiana i jego partnera:
Będziemy oglądać Królowe życia, będziemy im kibicować i wspierać. Teraz czekamy jak spiszą się nowi bohaterowie. Mam tutaj na myśli chłopaków, którzy są kolejną parą gejowską w tym programie. Na pewno będą mieli dużo utrudnień, bo ludzie zawsze będą porównywać ich do nich, nas do nich. Może to być ciekawe. Ciekawe z jakiej strony panowie zostaną pokazani. Bo my zostaliśmy pokazani jako kolorowe ptaki – dodał Gabriel.
Jak sami przyznają, nie była to dla nich łatwa decyzja:
Nie są to łatwe decyzje. Ale podpisaliśmy kontrakt, kontrakt wygasł i jesteśmy wolni.