Matka króla Karola III była najdłużej panującym monarchą na tronie Wielkiej Brytanii. Zasiadała na nim aż 70 lat. Na początku czerwca świętowała platynowy jubileusz, w którym uczestniczyli wszyscy członkowie rodu Windsorów. Właśnie wtedy też ogłosiła, że chce, aby po jej śmierci księżna Camilla otrzymała tytuł "królowej małżonki".
Królowa małżonka Camilla wprowadza zmiany na dworze
Związek Camilli i Karola należał do bardzo burzliwych. Z drugą żoną spotykał się on, zanim jeszcze poznał księżną Dianę. Podobno przez cały okres małżeństwa z matką Williama i Harry'ego miał romansować z Parker-Bowles, która była obiektem jego westchnień. Na ich związek miała nie zgodzić się królowa, zwłaszcza że Diana wydawała jej się idealną kandydatką na żonę przyszłego króla. Jak tragicznie skończyła się ta historia, wszyscy doskonale wiemy.
Po latach Karolowi i Camilli dane było w końcu się pobrać, a ich miłość przetrwała wiele przykrych sytuacji. Od 2005 roku są małżeństwem, a kilka dni temu objęli najważniejsze funkcje w Wielkiej Brytanii.
Żona króla Karola III zgodnie z życzeniem jego matki nosi tytuł królowej małżonki i w związku z tym, pozwoliła już sobie na wprowadzenie pierwszych zmian na dworze. Wiadomo, że rezygnuje z tradycji tak zwanych dam dworu, które towarzyszą królowej lub księżnym. Nie zdecydowała się na nie, wychodząc za Karola, a eksperci oceniają, że teraz również nie będzie chciała pomocy z ich strony.
Damy dworu są odpowiedzialne za wsparcie. Mają wiele codziennych obowiązków, jak na przykład pomoc w ubieraniu się, myciu, czy doborze kreacji. Są one wybierane z arystokratycznych rodzin, ale za swoją służbę nie otrzymują wynagrodzenia. Co ciekawe funkcja ta jest dożywotnia i nie mogą z niej zrezygnować. Królowa Elżbieta II miała kilka dam dworu.
Z takiej możliwości od samego początku nie korzysta też księżna Kate. Zdaje się, że ta tradycja na królewskim dworze skończyła się wraz z odejściem królowej Elżbiety II.