Doczekała się czworga dzieci, a w czerwcu świętowała platynowy jubileusz panowania. Od 8 września królem jest najstarszy syn monarchini – Karol. Właśnie tego dnia około godziny 19.30 czasu polskiego poinformowano, że 96-letnia królowa nie żyje. Wielka Brytania i fani rodziny królewskiej z całego świata pogrążyli się w żałobie.
Chociaż podeszły wiek wskazywał już na to, że seniorka rodu może odejść, to jednak cieszyła się dobrym zdrowiem, a smutna informacja była sporym zaskoczeniem. Zaledwie dwa dni przed śmiercią przyjęła ona bowiem w swojej rezydencji w Balmoral nową premier Liz Truss i mianowała ją na stanowisko.
Ostatnie słowa królowej Elżbiety II. Co powiedziała przed śmiercią?
Pogrzeb królowej odbył się 19 września. Niespełna dwa tygodnie po śmierci ostatecznie pożegnała ją rodzina, a także głowy państw z całego niemal świata. Polskę reprezentował prezydent Andrzej Duda z żoną Agatą.
W ostatnich tygodniach życia królowa do minimum ograniczyła swoją pracę na rzecz monarchii, chociaż cały czas wypełniała najważniejsze obowiązki. W tym czasie wyjechała też do Szkocji, do prywatnej rezydencji w Balmoral. Tam też odwiedził ją zaprzyjaźniony duchowny Rev Dr Iain Greenshields, który towarzyszył jej w ostatnich chwilach. Wiadomość o pogarszającym się zdrowiu 96-latki była dla niego sporym szokiem.
Mężczyzna przyznał, że nawet na chwilę przed śmiercią miała sprawny umysł i doskonałą pamięć. Mówiła o czasach dzieciństwa i wspominała swoje ukochane konie.
Zdradził również, jak brzmiały ostatnie wypowiedziane przez nią słowa:
Pogrzeb królowej Elżbiety II miał charakter państwowy i był transmitowany przez telewizje z całego świata. Szacuje się, że obejrzała go ponad połowa populacji, czy 4,1 mld osób.