Aktorka, która 18 lipca świętuje 46. urodziny, urodziła się w Stanach Zjednoczonych i tam rozwijała swoją karierę, jednak część jej rodzinnej historii związana jest z Polską. Przodkowie Kristen Bell ze strony matki przybyli do USA z terenów naszego kraju, a dziedzictwo pozostawione przez nich miało wpływ na dzieciństwo przyszłej gwiazdy.
Powstanie film o Sebastianie Fabijańskim?! "Moja historia mogłaby być inspirująca"
Kristen Bell kultywuje polskie tradycje
Dziadkowie aktorki – Bernard Frygier i Anne Pruchnicki – wyemigrowali do Ameryki z okolic Sieradza. Choć Kristen dorastała już w amerykańskiej rzeczywistości, w jej domu można było usłyszeć polskie słowa i poznać tradycje przywiezione przez rodzinę. W jednym z wywiadów wspominała z uśmiechem, że jako dziecko używała polskich określeń na codzienne przedmioty i potrawy.
Tłumaczyła, że dla niej naturalne było mówienie "papcie" zamiast "pantofle", a amerykańskie pączki kojarzyła po prostu jako "pączki". Zdarzało jej się również pytać znajomych, czy mają w domu "pierzynę", co dla rówieśników było dość nietypowym określeniem.
Kristen Bell miała skromny ślub
Poza aktorstwem dużą uwagę fanów przyciągało także życie prywatne Kristen Bell. Gwiazda od lat związana jest z aktorem Daxem Shepardem, którego poznała w 2007 roku. Para zdecydowała się na ślub dopiero po zmianie prawa dotyczącego małżeństw jednopłciowych w Kalifornii, ponieważ Bell otwarcie wspierała ideę równości.
Aktorka sama wykonała symboliczny gest i za pośrednictwem mediów społecznościowych zapytała ukochanego, czy zostanie jej mężem. Ich ceremonia była bardzo skromna i daleka od hollywoodzkiego przepychu – zamiast wielkiej uroczystości wybrali kameralne wydarzenie, a Shepard dodatkowo uczcił ich relację nietypowym tatuażem na palcu nawiązującym do nazwiska żony.