Koncert białoruskiego rapera w Warszawie wielkim skandalem. Prokuratura otrzymała zawiadomienie

Warszawa doświadczyła emocjonującego weekendu z powodu wydarzeń związanych z przybyciem białoruskiego rapera Maxa Korzha. Chaos na Woli i kontrowersje na Stadionie Narodowym przyciągnęły uwagę mediów. Jest oficjalne oświadczenie operatora obiektu.

Max Korzh, koncert w WarszawieMax Korzh, koncert w Warszawie
Źródło zdjęć: © Instagram, TikTok
Paweł Ćwikliński

Warszawa w miniony weekend stała się areną dwóch znaczących wydarzeń związanych z postacią białoruskiego rapera Maxa Korzha. Najpierw spontaniczne spotkanie na Woli, które szybko wymknęło się spod kontroli, a następnie koncert na Stadionie Narodowym, który przyciągnął tłumy fanów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Małgorzata Rozenek o planach na wakacje i nowych programach

Max Korzh wystąpił w Warszawie. Kontrowersje wokół wydarzenia

8 sierpnia setki fanów zgromadziło się na dawnych terenach kolejowych przy ul. Ordona. Spontaniczne wydarzenie przerodziło się w chaos, co zmusiło policję do interwencji. Organizatorzy zostali ukarani mandatami, a mieszkańcy Woli wyrazili swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych.

Max Korzh nie był w żaden sposób zaangażowany w koncert w dzielnicy Wola, nie występował na nim, nie był na nim obecny, nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności faktycznej czy organizacyjnej za przebieg wydarzeń na terenach kolejowych przy zbiegu ulic Ordona i Kasprzaka.

Dzień później Max Korzh wystąpił na Stadionie Narodowym. Bilety na koncert rozeszły się błyskawicznie, jednak wydarzenie nie obyło się bez incydentów. Nagrania z TikToka pokazują tłum napierający na barierki, co doprowadziło do przepychanek z ochroną. W tłumie zauważono również banderowskie flagi, co wywołało dodatkowe oburzenie. Ratownicy medyczni musieli interweniować, udzielając pomocy jednej z ochroniarek.

To było przerażające! Fani dosłownie napierali na ochronę, a sytuacja wymykała się spod kontroli - relacjonują świadowie.

Operator PGE Narodowego dał oficjalne oświadczenie

Z uwagi na zamieszanie spowodowane koncertem, operator PGE Narodowego opublikował oficjalne oświadczenie. Spółka PL.2012+ podkreśla, że nie ma zgody na podobne zachowania na terenie obiektu:

Ubolewamy, że w trakcie wspomnianego wydarzenia pojawiły się flagi budzące jednoznacznie negatywne skojarzenia historyczne. Nasz obiekt jest miejscem o wyjątkowym znaczeniu symbolicznym, dlatego z całą stanowczością potępiamy wszelkie przejawy agresji, zarówno fizycznej, jak i słownej oraz wszelkie formy propagowania totalitaryzmów.

Co więcej, prokuratura została już powiadomiona w kwestii możliwości popełnienia przestępstwa.

Zarząd Spółki PL.2012+, będącej operatorem obiektu, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Wspólnie z organizatorem podkreślamy, że stanowczo i jednoznacznie potępiamy eksponowanie treści propagujących jakikolwiek totalitarny ustrój oraz nawołujące do nienawiści - czytamy.
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE