Justyna Żyła wyznała, czym zajmują się jej rodzice. Ma wielki powód do dumy. Aż dziwne, że wcześniej się tym nie chwaliła
Justyna Żyła to jedna z najbardziej rozpoznawalnych partnerek polskich sportowców. Była żoną skoczka narciarskiego Piotra Żyły. Para doczekała się dwojga dzieci – Jakuba i Karoliny. Popularność na Justynę spadła dzięki głośnemu rozstaniu z mężem i wielomiesięcznej batalii, którą prowadzili w mediach społecznościowych. Można powiedzieć, że publiczne rozstanie opłaciło się jej, ponieważ zdobyła spore grono fanów i przez długi czas nie znikała z pierwszych stron gazet. Szybko nabyta sława przyniosła jej falę propozycji zawodowych – największą z nich był występ w Tańcu z gwiazdami. 34-latka chwyciła byka za rogi i skorzystała z okazji.
Justyna Żyła ma nowego partnera
Piotr, niedługo po rozstaniu, związał się z nową partnerką – modelką Marceliną Ziętek. Para chwali się swoim życiem w mediach społecznościowych. Justyna nie chciała być gorsza i również znalazła nową miłość. W odróżnieniu od byłego męża jest jednak nieco bardziej oszczędna, jeśli chodzi o zdradzanie prywatności. Jak dotąd nie pokazała twarzy swojego wybranka, ale co nieco powiedziała o nim w wywiadzie:
Mój partner jest po prostu dobrym człowiekiem, tak go postrzegam. Ale proszę wybaczyć, nie będę o nim więcej mówić, bo taką decyzję podjęliśmy. Na razie jest nam dobrze, cieszymy się tym, co jest między nami. Ale zobaczymy, co czas przyniesie i jak się życie potoczy - zdradziła na łamach magazynu Twoje Imperium.
Zdradziła także, że dzieci ciepło przyjęły jej nowego partnera:
Zadaniem matki jest przede wszystkim nie dopuszczać do nich przypadkowych ludzi. Zanim więc moja córka i syn poznali mojego partnera, dużo razem rozmawialiśmy na ten temat. Kuba z Karoliną ciepło go przyjęli, a ja nie ukrywam, że bardzo się cieszę z tego powodu. Moje dzieci naprawdę dużo rozmawiają i chcą, żebym była szczęśliwa – uzupełniła.
Kim są rodzice Justyny Żyły?
Justyna Żyła zdradziła jakiś czas temu, czym zajmuje się jej mama. Kobieta jest z zawodu cukiernikiem i od trzydziestu lat pracuje w cukierni. Okazuje się, że w przeszłości również jej córka pomagała przygotowywać wypieki.
Influencerka długo trzymała w tajemnicy, gdzie pracuje jej ojciec. Pewne okoliczności sprawiły, że postanowiła wyjawić prawdę. Justyna pokazała swojego pieska w transporterze w samochodzie. Powiedziała, że jej suczka czuje się dzięki temu bezpiecznie, bo traktuję go jak budę. Po chwili dodała, skąd ma takie przekonanie:
Wiem, co mówię, bo mój tata wiele lat był przewodnikiem psa i to niejednego, pracując w służbach mundurowych.
Uważacie, że miała powód, by tyle czasu to ukrywać?