Księżna nie tylko jest oparciem dla swojego męża, ale i regularnie towarzyszy mu podczas wszystkich publicznych wystąpień. Doskonale wywiązuje się z powierzonych jej funkcji, dzięki czemu w krótkim czasie stała się ulubienicą Brytyjczyków. Ci z uwagą przyglądają się jej relacji z Williamem i bacznie notują każde ich zachowanie, które nie zawsze jest zgodne z królewskim protokołem.
Rodzina królewska musi przestrzegać wielu zasad, które są ściśle określone. Między innymi nie mogą pozwolić sobie na publiczne okazywanie uczuć, w tym na pocałunki i czułe gesty. Kate i Williamowi zdarza się jednak naginać tę zasadę. Tym razem zaskoczyli postem wspierającym Ukrainę. Czy złamali protokół?
Kate i William złamali protokół?
Zgodnie z prawem brytyjskim oraz przyjętą zasadą król panuje, ale nie rządzi monarcha jest zobligowany do przyjęcia neutralnej postawy wobec zagadnień politycznych. Królowa Elżbieta II, która zasiada na tronie od 70 lat, nigdy nie zdradziła publicznie swoich prywatnych poglądów. Tego się także wymaga od pozostałych członków rodziny królewskiej. Można więc sobie zadać pytanie, czy William i Kate nie złamali protokołu, wspierając publicznie Ukrainę, po inwazji rosyjskiej, kiedy opublikowali na Instagramie kilka słów od siebie?
Pod postem pary książęcej płyną słowa wsparcia dla Ukrainy. Czy jednak rzeczywiście książęca para złamała protokół? Specjalistka od spraw dworu nie miała wątpliwości, kiedy o Władimirze Putinie wypowiadał się książę Karol.