Skrzynecka poroniła czterokrotnie. Podobnej tragedii musiała stawić czoła Agnieszka Hyży. Gwiazda swoją trudną historią podzieliła się, gdy ulicami Polski przechodziły pikiety w ramach Strajku Kobiet. Poruszający wpis prezenterki Polsatu spotkał się z ogromnym odzewem ze strony internautek. W komentarzach na Instagramie można było przeczytać mnóstwo podziękowań przeplatanych słowami wsparcia.
Dziś Agnieszka Hyży odlicza dni do narodzin dziecka, którego ojcem jest Grzegorz Hyży. Jest w siódmym miesiącu ciąży, o czym kilka dni temu napisała w oficjalnym komunikacie. Wśród gratulacji znalazł się wymowny komentarz Skrzyneckiej:
Aguś, trzymam kciuki całym sercem. Ty najlepiej wiesz, dlaczego tak mocno Cię rozumiem.
W rozmowie z Jastrząb Post Kasia rozwinęła swoją wypowiedź. Zdradziła, że trzyma kciuki za ciążę Agnieszki, bo wie, z czym musiała się zmierzyć przez ostatnie lata. Jak nikt inny rozumie wszystkie emocje, jakie towarzyszyły jej w chwilach kryzysu:
Trzymam za Agnieszkę kciuki. Życzę jej wszystkiego dobrego. Życzę jej prawa do prywatności i jej szczęścia, bo nie o wszystkim każdy z nas ma ochotę i obowiązek dzielić się z mediami. Chociaż na tym też polega nasza praca. Pracujemy w mediach nie tylko w swoich programach telewizyjnych czy filmach. Pracujemy również jako osoby opiniotwórcze, jako osoby mówiące o innych aspektach swojego życia, nie tylko zawodowych, poruszają często wzruszające tematy i problemy nurtujące wielu z nas.
Skrzynecka zaapelowała do mediów i internautów o uszanowanie szczególnego dla Hyży czasu:
Bardzo szanuję to, że Agnieszka ma swój czas, w którym potrzebuje zachować swoje bezpieczeństwo, swoją prywatność. Zawsze była dziewczyną z ogromną klasą. Z ogromnym sercem. Bardzo ją lubię i cenię, uwielbiam jako koleżankę, kobietę z ogromną klasą, empatią, z ogromnym sercem i życzliwością dla innych. Myślę, że Agnieszka w pełni zasługuję na ten szacunek, życzliwość i nienapastliwość wobec niej, jeżeli tego potrzebuje. Z całego serca trzymam kciuki, bo wiem, co to znaczy marzyć, żeby móc być mamą i bardzo się o to starać.
Czy takie osobiste wyznania gwiazd są wsparciem dla innych?
Każdy z nas jest człowiekiem. Każdy z nas oprócz tego, że sprawuje swoje stanowisko w zawodzie telewizyjnym, ma swoje prywatne życie, ma swoją rodzinę, marzenia, pragnienia i dobrze, jeżeli czasami i o tym potrafimy rozmawiać szczerze. Czasami rozmowa o naszej codzienności, o naszej prywatności, człowieczeństwie bywa bardzo pokrzepiająca dla osób, które myślą w życiu podobnie, być może tracą nadzieję. To, czym my czasami się podzielimy z czytelnikami, może dać komuś nadzieję, może pomóc komuś się podnieść po jakiejś porażce. I myślę, że w takich intencjach rozmawiania o tej prywatnej stronie naszego życia, jest bardzo potrzebne i mogące przynieść wiele dobrego.