Katarzyna Dowbor STANOWCZO o porównaniach Owsiaka z Łatwogangiem. Uderza w Polaków
Akcja Łatwoganga nakręciła wielkie zbieranie pieniędzy dla dzieci chorych na nowotwory i szybko wyszła poza polski internet. Po zakończeniu streamu część osób zaczęła zestawiać influencera z Jerzym Owsiakiem i WOŚP. Katarzyna Dowbor w jednym z ostatnich wywiadów przekonuje, że są ważniejsze kwestie niż rywalizacja czy porównania, a liczy się wyższy cel.
Akcja charytatywna Łatwoganga szybko zyskała w mediach miano "WOŚP-u młodego pokolenia", co doskonale obrazuje jej fenomen i ogromny zasięg. Dziewięciodniowy internetowy stream, podczas którego zebrano przeszło 250 milionów złotych na rzecz fundacji Cancer Fighters, pobił dotychczasowe światowe rekordy i zjednoczył miliony widzów. Skala tego bezprecedensowego zrywu wywołała naturalne porównania do charytatywnej działalności Jerzego Owsiaka. W rozmowie z Plejadą głos na ten temat zabrała Katarzyna Dowbor. Dziennikarce nie podobają się tego typu zestawienia.
Katarzyna Dowbor wprost o porównaniach Owsiaka i Łatwoganga
Dowbor od lat wspiera WOŚP i Jerzego Owsiaka, którego szczerze szanuje za jego działania charytatywne. Dziennikarka pojawiła się również w mieszkaniu Łatwoganga podczas jego streamu i także nie kryła podziwu dla influencera oraz jego akcji. We wspomnianym wywiadzie dla Plejady podkreśliła jednak, że nie ma sensu porównywać obu mężczyzn, bowiem liczy się to, co robią. Dodała, że to właśnie dzięki takim ludziom chorzy na nowotwory mogą liczyć na ratunek.
Każdy z nich jest sobą. Jurek Owsiak zrobił wiele ważnych rzeczy przez te wszystkie lata, a teraz wchodzi nowe pokolenie, które jest mniej telewizyjne, bardziej internetowe. Łatwogang doskonale sobie z tym radzi. Myślę, że nie powinniśmy zabierać nikomu tego, co zrobił. (...) Wszystko, co ci panowie robią dla innych, jest fantastyczne. Dzięki temu dużo dzieciaków wyzdrowieje i mają na to szansę przez sprzęt, który zostanie zakupiony. Będą miały szansę na życie i na to patrzmy - podkreśliła dziennikarka.
Zobacz też: Cały świat pisze o akcji Łatwoganga. Informacja o rekordowej zbiórce trafiła nawet ZA OCEAN
Katarzyna Dowbor uderza w Polaków
Dowbor podkreśla, że zamiast dyskutować o tym, kto jest "lepszy" i porównywać obie zbiórki na rzecz chorych, warto patrzeć na efekty - sprzęt, który można kupić i realną szansę na leczenie. Według niej Polacy mają to do siebie, że ciągle szukają porównań i próbują "zmierzyć", kto bardziej pomógł czy lepiej coś zrobił. Warto spojrzeć na tego typu akcje z drugiej strony i cieszyć, że są osoby, które potrafią czynić cuda dla chorujących.
Mamy sumę, którą zrobił Owsiak, mamy sumę, którą zrobił Łatwogang. Dlaczego my ciągle wyścigów szukamy? Dlaczego nie szukamy dobra? Po co ta agresja? Nie rozumiem tego. Cieszmy się, że jest jeden, a teraz również jest drugi. Nie powinno być wyścigów, bo to jest dla dobra innych. Celem są dzieci i ich zdrowie. Nie zapominajmy o tym - zaznaczyła.
Zwraca też uwagę na hejt, z którym musiały mierzyć się niektóre gwiazdy pojawiające się na transmisji:
Mnie też bardzo smuci to, że jeżeli ktokolwiek się w to włączył, to od razu pojawiały się głosy: "O, chce się lansować na Piotrku" i tak dalej. A dlaczego nie wykorzystać swoich zasięgów na popieranie tej akcji? Nie rozumiem. Potem jest w drugą stronę: "Dlaczego oni nie wykorzystują tych zasięgów?" - wypomina Dowbor.