Karolina Pajączkowska o kulisach odejścia z TVP. "Mój szef okazał się damskim bokserem"
Karolina Pajączkowska zakończyła współpracę z Telewizją Polską, a kulisy jej odejścia wzbudziły spore zainteresowanie. Wokół sprawy pojawiły się doniesienia o napiętej atmosferze i kontrowersjach. Dziś dziennikarka wprost mówi o mobbingu.
Karolina Pajączkowska przez lata była jedną z rozpoznawalnych twarzy TVP, pracując jako reporterka i prowadząca programy informacyjne. Jej nagłe zniknięcie z anteny nie przeszło jednak bez echa. Media zaczęły informować o kulisach rozstania, które – według dostępnych relacji – miało odbyć się w trudnej atmosferze. Dziennikarka opowiedziała o tym w Radiu RMF FM.
Za nami czwarty odcinek "Królowej przetrwania". Pajączkowska zalała się łzami
Karolina Pajączkowska o szczegółach odejścia z TVP
Goszcząc u Kai Gołuchowskiej w RMF FM, Karolina Pajączkowska opowiedziała o szczegółach swojego odejścia z TVP.
Mój szef okazał się damskim bokserem - powiedziała dziennikarka wprost.
Karolina Pajączkowska nie kryła, że niedługo odbędzie się sprawa sądowa, którą wytoczył przeciwko niej Adamczyk.
Ja mogę tylko powiedzieć, że 11 czerwca mam sprawę sądową z tym człowiekiem.
Zdradziła także, jak wyglądała jej praca, gdy była podwładną Michała Adamczyka w TVP.
Ja byłam ofiarą mobbingu - w największym skrócie - powiedziała Karolina Pajączkowska. - Nie wiem, dlaczego to się zaczęło i co leżało u podstaw... Może coś go ubodło? Męskie ego jest dość kruche pod koniec dnia. I kiedy dostał się do władzy, bardzo szybko to odczułam.
CZYTAJ TAKŻE: Dzieciństwo Karoliny Pajączkowskiej było PIEKŁEM. Strzelanina, próba gwałtu, zabójstwo
Karolina Pajączkowska odeszła z TVP w atmosferze skandalu
Karolina Pajączkowska oficjalnie opuściła szeregi TVP w sierpniu 2023 roku, ogłaszając to na tle narastającego konfliktu z Michałem Adamczykiem. Jej decyzja była odpowiedzią na publikacje Onetu dotyczące przeszłości Adamczyka, wobec których dziennikarka twierdziła, że posiada kompromitujące materiały przeciwko niemu.
To wywołało burzę medialną, a Adamczyk wniósł przeciwko niej pozew, domagając się wpłaty 50 tys. zł na cele charytatywne. Pajączkowska, opuszczając TVP, ogłosiła swoje plany na przyszłość związane z Internetem, podkreślając w serwisach społecznościowych, że nowy projekt będzie wolny od "wojny polsko-polskiej".