Karolina Gilon rozpoczęła terapię. Pierwsze spotkanie jej nie uspokoiło. „Co ta pani zrobi z tymi informacjami?”
Karolina Gilon zyskała popularność za sprawą udziału w serialu Miłość na bogato. Wkrótce później postanowiła spróbować swoich sił w modelingu i pojawiła się na castingu do programu Top Model. Przez etapy szła jak burza, jednak tuż przed samym finałem odpadła. W tej samej edycji wzięli udział m.in. Jakob Kosel, Karolina Pisarek, a także Radek Pestka, który został zwycięzcą.
Pomimo tego, że nie wygrała programu, udało jej się wykorzystać swoją popularność. W 2016 roku została prowadzącą programu emitowanego przez stację TTV - Druga twarz. Od 2019 roku jest związana z Polsatem. Poprowadziła już cztery edycje randkowego formatu Love Island. Wyspa miłości, a także od drugiej edycji jest gospodynią Ninja Warrior Polska. Regularnie jest też gospodynią największych wydarzeń rozrywkowych w kraju.
Karolina Gilon rozpoczęła terapię. Teraz ma powód do zmartwień
Karolina stara się pozostawać w stałym kontakcie z fanami. Regularnie dzieli się swoją codziennością na Instagramie, gdzie śledzi ją prawie pół miliona użytkowników. Gwiazda postanowiła nieco bardziej się otworzyć i oznajmiła, że zaczęła uczęszczać na terapię. Opisała pierwsze spotkanie z psycholożką:
Byłam dzisiaj na pierwszej terapii. Fajna pani, ale jak się rozgadałam, to mi się wydaję, że jakby był konkurs na ilość słów, jakie można użyć w ciągu godziny to I am the winner. Te pierwsze sesje, te pierwsze godziny to są takie zapoznawcze, więc może się domyślać.
33-latka nie ukrywa, że wizyta bardzo jej się podobała i jest ciekawa kolejnych. Po chwili jej mina zrzedła. Przemyślała, co powiedziała podczas spotkania i zaczęła zastanawiać się, co terapeutka może zrobić z tymi informacjami:
Jestem teraz ciekawa, co ta pani zrobi z tymi informacjami, jak sobie je tak przegryzie i przeanalizuje.
W dalszej części zdradziła, że ma jeszcze inne obawy:
Szukam w sobie spokoju. Treningi codziennie rano dają mi tyle energii, to wysypianie się, teraz zaczęłam tę terapię. Ja w ogóle niedługo może uzyskam taki zen, że Wy mnie nie poznacie i przestaniecie mnie lubić. Nie no ja się nie zmienię, po prostu ulepszę się.
Karolina Gilon postanowiła wylecieć z kraju
Gilon zapowiedziała, że musi naładować akumulatory i w najprawdopodobniej w weekend uda się w podróż do ciepłych krajów. Na swojej drodze napotkała jednak pewien problem:
Prawdopodobnie w sobotę, niedzielę polecę gdzieś w ciepłe miejsce, tak naładować baterię. Potrzebuję słońca z prawdziwego zdarzenia, ale nie mam paszportu.
Nieoczekiwanie podczas mówienia do telefonu dostrzegła dokument:
Mam! Trzy godziny zaoszczędzone. Przysięgam, to nie jest ustawiona akcja. Szukałam go na dniach tyle razy.
Jej dobry humor powrócił. Na koniec nawet zażartowała:
Żeby jeszcze tak szybko ze zmywarką poszło.
Jesteście fanami Karoliny Gilon?