Okazuje się, że w momencie, w którym aktor po raz ostatni pojawił się na planie, towarzyszyła mu niemal cała ekipa. Taka sytuacja ponoć nie zdarza się zbyt często. Wszystko przez to, że rejestrowano sceny kolejnego ślubu i wesela w rodzinie Mostowiaków. Było wyjątkowo i elegancko, bowiem wesele zaplanowano w plenerze wśród kwiatów i drzew.
Nagle załamała się pogoda. Temperatura gwałtownie spadła do 14 stopni, zaczął padać deszcz i wiać wiatr. Aktorki w cienkich sukienkach bez rękawów i panowie w letnich garniturach trzęśli się z zimna, czekając na poprawę warunków, by móc nagrać kolejny sceny. Nie przeszkodziło to jednak w ciepłym pożegnaniu Kuszewskiego przez ekipę i aktorów.
Dodajmy, że tego dnia nie było czasu na imprezę pożegnalną. Aktor zapewnia, że sam takie wydarzenie zorganizuje, dzięki czemu będzie mógł podziękować całej ekipie, aktorom i reżyserom.