Justyna Gradek postawiła na diametralną zmianę. Wygląda o wiele skromniej
Justyna Gradek jest modelką, która nie stroni od luksusów. Sama z dumą podkreśla, że nie mogłaby mieć biednego partnera, ponieważ już była w takim związku i nie wyszło (więcej tutaj). W zeszłym miesiącu Justyna na bieżąco relacjonowała w sieci pobyt na Bali.
Wraz ze swoim ukochanym szastała tam pieniędzmi. Jak twierdzi, w ciągu zaledwie dwóch tygodni wydali tyle, ile wiele osób nie zarobi nawet i przez cały rok.
Staram się nie mówić na temat wydatków i pieniędzy ze względu na to, że ludzie w tych czasach odbierają to bardzo dziwnie. Jednemu coś schlebia, innego razi w oczy. Ciężko jest mi mówić o takich rzeczach, ale na ten moment za bilety, życie „na full”, korzystanie z samych najlepszych miejsc i jedzenie wydaliśmy 50 tys. złotych – podała konkretną kwotę. Nie wiem, czy to dużo, czy to mało… – kontynuowała swój wywód.
W październiku gwiazda zjechała do Polski, by zagłosować w wyborach i poddać się metamorfozie.
Co Justyna Gradek zmieniła w wyglądzie?
Na miejscu Justyna odwiedziła salon fryzjerski, gdzie ściągnięto jej doczepy. Do tego fryzjer "wyczarował" na głowie modelki uroczo wyglądającą grzywkę. Najnowsze (oraz nieco starsze) zdjęcia byłej miłości Philippa Pleina zobaczycie w galerii, przygotowanej pod artykułem.
Jak oceniacie tę przemianę?