Justyna Gradek niewpuszczona do samolotu. Podała powód. "Mam nadzieję, że ktoś miał tak samo, jak ja"
Justyna Gradek jest modelką, która narobiła sporo zamieszania w show-biznesie za sprawą burzliwego związku z niemieckim projektantem mody, Philippem Pleinem. Para rozeszła się, jednak 30-latka wciąż jest na topie. W social mediach chwali się swoim luksusowym stylem życia.
Niestety, nawet posiadanie sporego majątku nie chroni przed nieprzyjemnościami, o czym Justyna dowiedziała się na lotnisku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Justyna Gradek utknęła na lotnisku
Polka nagrała relację, z której wynika, że nie wpuszczono jej na samolot ze względu na kilkuminutowe spóźnienie.
Utknęłam na lotnisku. Historia jest dosyć niesympatyczna. Zapomniałam paszportu z bussines lunchu i zorientowałam się już przy gate (bramce wejściowej do samolotu – przyp. red. Jastrząb Post). Pobiegłam z powrotem. Mój gate był zamykany 14.50, a ja byłam 14.55. Pan powiedział, że mnie nie wpuści, bo jestem po czasie. Mówiłam, że wynikła taka sytuacja i że biegłam, to przecież jest tylko pięć minut. A on powiedział, że nie.
Gradek nie dała łatwo za wygraną i przypomniała pracownikowi o tym, że ma bilet w klasie biznes.
Powiedziała mu, że mam biznes klasę, więc nie rozumiem, dlaczego on nie chce mnie wpuścić. I nie rozumiem, dlaczego jest taki arogancki i taki niemiły. A on do mnie, że powinnam pilnować czasu. Oczywiście, że powinnam pilnować czasu i swoich rzeczy... No ale stało się, jak się stało. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdemu mogło się to zdarzyć, więc mógłby przymknąć oko i mnie wpuścić. Tym bardziej że to było tylko pięć minut.
Modelka nie kontynuowała dyskusji ze względu na obyczaje panujące w ZEA.
Jako że jesteśmy w muzułmańskim kraju, nie chce się tutaj kłócić, więc stwierdziłam, że okej. Niech będzie, jak jest i tyle.
Autorce nagrania nie podoba się również to, że będzie musiała kupić zupełnie nowy bilet. Na koniec swojej relacji, by trochę się pocieszyć – co sama podkreśliła – zadała fanom pytanie:
Czy wy też tak mieliście, że straciliście swój lot, będąc na lotnisku? Mam nadzieję, że ktoś miał tak samo, jak ja. To mnie pocieszy.