Przez wiele lat od nieszczęśliwego zdarzenia, Racewicz wielokrotnie wracała w wywiadach do tego traumatycznego dla siebie czasu, często wspominając swojego męża. Wydaje się jednak, że prezenterka wreszcie rozliczyła się z przeszłością. Atrakcyjna dziennikarka jest ponownie uśmiechnięta, szczęśliwa i spotkała nową miłość. Nie znaczy to, że całkowicie zapomniała o tragedii sprzed ośmiu lat. W najnowszym wywiadzie wspomina dzień chrzcin swojego synka Igora. Podczas tej uroczystości doszło do niesamowitej sytuacji.
Racewicz w rozmowie z Dobrym Tygodniem wspomina magiczne chrzciny jej synka, podczas których miało miejsce wielce metafizyczne zdarzenie. Gdy wszyscy goście weszli już do lokalu, w którym odbywało się przyjęcie, w jednej chwili pękły wszystkie kieliszki z szampanami!
Dziennikarka przyznała również, że już rozliczyła się z przeszłością i przez ponad 7 lat zdołała oswoić się ze stratą ukochanego męża.
Co myślicie o tych kieliszkach? To był przypadek?