NewsyJoanna Racewicz dopiero teraz wyjawiła metafizyczne czary, które zdarzyły się na chrzcinach jej syna

Joanna Racewicz dopiero teraz wyjawiła metafizyczne czary, które zdarzyły się na chrzcinach jej syna

Joanna Racewicz, syn, Paweł Janeczek
Joanna Racewicz, syn, Paweł Janeczek
Zuza Maciejewska

02.01.2018 17:50, aktual.: 02.01.2018 21:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Joanna Racewicz jest cenioną polską dziennikarką, od wielu lat pracuje w TVP. Obecnie współprowadzi program śniadaniowy w TVP2.  Przypomnijmy, że Racewicz osiem lat temu, w masakrycznej katastrofie smoleńskiej, straciła swojego ukochanego męża - Pawła Janeczka, porucznika BOR. Wówczas dziennikarka została wdową z 2 letnim synkiem Igorem.

Przez wiele lat od nieszczęśliwego zdarzenia, Racewicz wielokrotnie wracała w wywiadach do tego traumatycznego dla siebie czasu, często wspominając swojego męża. Wydaje się jednak, że prezenterka wreszcie rozliczyła się z przeszłością. Atrakcyjna dziennikarka jest ponownie uśmiechnięta, szczęśliwa i spotkała nową miłość. Nie znaczy to, że całkowicie zapomniała o tragedii sprzed ośmiu lat. W najnowszym wywiadzie wspomina dzień chrzcin swojego synka Igora. Podczas tej uroczystości doszło do niesamowitej  sytuacji.

Racewicz w rozmowie z Dobrym Tygodniem wspomina magiczne chrzciny jej synka, podczas których miało miejsce wielce metafizyczne zdarzenie. Gdy wszyscy goście weszli już do lokalu, w którym odbywało się przyjęcie, w jednej chwili pękły wszystkie kieliszki z szampanami!

Goście skomentowali, że: „Chłopcy wpadli na chrzciny”, mając na myśli kolegów Pawła z BOR, którzy lecieli z nim tego dnia do Smoleńska. To były imieniny męża, 29 czerwca – wspomina Joanna Racewicz.

Dziennikarka przyznała również, że już rozliczyła się z przeszłością i przez ponad 7 lat zdołała oswoić się ze stratą ukochanego męża.

Mam wrażenie, że odprowadziłam już Pawła. Odszedł do lepszego świata, choć nadal jest z nami. Gdy mąż gdzieś wyjeżdżał, zawsze powtarzał: „Jestem nawet, jak mnie nie ma”. To poczucie z nami zostało. Przypominam o tym synkowi. Mówię mu, że tata patrzy na niego i jest z niego bardzo dumny – opowiada Joanna Racewicz.

Co myślicie o tych kieliszkach? To był przypadek?

  • Joanna Racewicz pokazała nowego partnera
  • Joanna Racewicz pokazała nowego partnera
  • Joanna Racewicz
  • Joanna Racewicza - pokaz mody Doroty Goldpoint
  • Joanna Racewicz z przyjacielem na salonach
  • Joanna Racewicz pokazała zdjęcie z synkiem
  • Joanna Racewicz opowiedziała o synku
  • Joanna Racewicz w poruszających słowach o zmarłym mężu
  • Joanna Racewicz w poruszających słowach o zmarłym mężu
  • Joanna Racewicz - Róże Gali 2017
[1/10] Joanna Racewicz pokazała nowego partnera
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także