Aktor po kilku godzinach od momentu, gdy sprawa wypłynęła do mediów, podzielił się w sieci obszerną relacją z miejsca zdarzenia. Zamieścił nagrania i opowiedział, co działo się w Busku-Zdroju.
Joanna Opozda: policja kończy dochodzenie w sprawie strzelaniny. Co ustalono?
W Busku-Zdroju, gdzie doszło do rodzinnej awantury, w której brał udział między innymi mąż aktorki, czyli Antek Królikowski w końcu doszło do tego, że ojciec Asi sięgnął po broń i wystrzelił do znajdującej się za ścianą rodziny. Mężczyzna w tabloidzie twierdził, że chciał bronić swojego życia.
Na ten temat tego co zaszło w domu Opozdów wypowiedziało się wielu specjalistów, wśród których był między innymi Jerzy Dziewulski, były policjant i antyterrorysta. Bez ogródek powiedział o tym, że ojciec aktorki powinien zostać pociągnięty do najwyższej odpowiedzialności.
Na miejsce podczas zamieszania kilka razy wzywana była policja. Ostatni raz po tym, jak padł strzał, który przebił ścianę. Funkcjonariusze po przeanalizowaniu dowodów i przesłuchaniu świadków nie zdecydowali się na zatrzymanie żadnej z osób biorących udział w awanturze. Teraz mundurowi przekazali dokumentację do prokuratury, która będzie podejmowała dalsze decyzje.
Ta sprawa budzi ogrom kontrowersji i wygląda na to, że rodzinny konflikt nie skończy się szybko, a na polubowne rozwiązanie chyba nie ma już szans. Internauci i osoby od początku przyglądające się całemu zajściu nie ukrywają zaskoczenia tym, że ojciec aktorki po użyciu broni nie został zatrzymany do wyjaśnienia i pociągnięty do odpowiedzialności. Z całego zajścia dostępne było bowiem mnóstwo dowodów, nagrań i materiałów, które pokazywały, w jaki sposób zareagował teść Antka Królikowskiego, a także to, że nie zawahał się użyć broni i wystrzelić do znajdującej się za ścianą rodziny.