Kontrowersje wokół córki Joanny Krupy. Asha skończyła dopiero 4 miesiące, a już jest na diecie
Kontrowersje wokół córki Joanny Krupy. Asha skończyła dopiero 4 miesiące, a już jest na diecie
Joannie Krupie los bezbronnych zwierząt od lat leży na sercu. Modelka angażuje się w różnego rodzaju akcje promujące ich prawa. I nie chodzi tylko o psy, których jest szczególną miłośniczką. Przed laty, w rozmowie z Martą Grzywacz dla RMF FM, powiedziała:
Córeczka Joanny Krupy - pierwszy manicure
Tila Nowak
Udostępnij
W czasie prezydentury Obamy przeforsowaliśmy nowe prawo, które każe lepiej traktować zwierzęta przeznaczone na ubój.
Jem rybę i dużo sushi. Mam krew grupy O i problemy z tarczycą, dlatego mój lekarz opieprzył mnie ostatnio, że powinnam chociaż dwa razy w tygodniu jeść mięso. Ale ja nie mogę. Jeśli już jem mięso, to tylko wtedy kiedy naprawdę potrzebuję i tylko mięso z Kobe z Japonii – zdradziła.
Wyjawiła też, dlaczego akurat z krów Kobe...
Krowom robi się tam masaż. To niby niewielka różnica, ale jeśli już muszę jeść mięso to tylko wołowinę z Kobe – powiedziała.
Potem jednak wegetarianizm stał się dla niej czymś tak naturalnym jak oddychanie. I nie ukrywa, że chce go zaszczepić także u swojej 4-miesięcznej córki Ashy, która na razie odżywia się tylko mlekiem, ale z czasem przecież się to zmieni.
Dieta córki Joanny Krupy
Na Instagramie modelka zamieściła jej zdjęcie w śliniaku z rysunkiem zielonego groszku. I napisała:
Czas na jedzenie. Daj szansę groszkowi... kochaj wszystkie zwierzęta. Dawanie dzieciom dobrego przykładu od samego początku jest kluczem do tego, aby mogły stać się kochającą i współczującą istotą ludzką.
Jedna z fanek modelki wprost zapytała o to, czy Asha będzie wegetarianką. W odpowiedzi usłyszała:
Oczywiście. A kiedy będzie dorosła, sama zdecyduje, ale do tego czasu zapewnimy jej najzdrowsze i wolne od okrucieństwa opcje – odpisała gwiazda.
Nie wszyscy się z nią zgadzają. Wielu nadal uważa, że dieta bezmięsna jest dla bardzo małych dzieci niezdrowa.
Gospodyni Top Model obstaje jednak przy swoim. Czy ma rację? O ile jeszcze 20 lat temu taki model żywienia dziecka uważany był za... akt agresji ze strony rodziców, to dziś już wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że wegetarianizm nie szkodzi na żadnym etapie życia.