Poszło o remont domu, który kupili na warszawskiej Wesołej. Klimek została na głowie ze wszystkimi robotami, bo jej mąż... za dużo pracuje.
Podobno większość par podczas remontu skacze sobie do gardeł. Może to i lepiej, że Kurski dogląda swojego imperium, gdy jego ukochana nadzoruje prace w domu? Przynajmniej ma pewność, że wszystko zostanie urządzone tak, jak sobie tego życzy. ;)