Jacek Kawalec wywołał niedawno spore poruszenie w polskim show-biznesie. Wszystko za sprawą głośnej "dramy" z Zenonem Martyniukiem, która wybuchła po jednym z koncertów. Muzyk zaprezentował na scenie dość karykaturalną parodię twórczości króla disco polo, co szybko obiegło internet i podzieliło fanów obu artystów. Wyśmianie charakterystycznego stylu gwiazdora wywołało prawdziwą medialną burzę, w której wielu zarzucało wokaliście niepotrzebną złośliwość i brak szacunku dla kolegi z branży. Teraz Kawalec wyciągnął dłoń do Martyniuka, wykonując dla niego swego rodzaju serenadę.
WIDEOTYLKO U NAS! Katarzyna Grochola reaguje na falę hejtu w jej stronę. "Może dla tej osoby jestem skończona" [WIDEO]
Jacek Kawalec musiał tłumaczyć się z parodii Zenona Martyniuka
Od momentu tego niefortunnego występu temat konfliktu regularnie powracał w mediach, zmuszając aktora do publicznych tłumaczeń. Jacek Kawalec pojawił się między innymi na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego, gdzie starał się wyjaśnić całe zamieszanie i ostudzić nagromadzone wokół sprawy emocje. W rozmowie z popularnym showmanem wyraźnie zaznaczył, że jego intencją wcale nie był personalny atak na samego Zenona Martyniuka, do którego osobiście nic nie ma. Zapewniał, że jego sceniczna parodia miała uderzać w ogólnie pojęty nurt muzyki disco polo oraz jej jakość, a nie w konkretnego wykonawcę. Teraz były już wokalista Budki Suflera poszedł o krok dalej.
Zobacz też: Jacek Kawalec jednak NIE ODSZEDŁ z Budki Suflera? W atmosferze skandalu wyszedł na scenę
Jacek Kawalec śpiewająco przeprosił Zenona Martyniuka
Teraz Jacek Kawalec postanowił ostatecznie zakopać topór wojenny z królem disco polo. Podczas ostatniej wizyty w studiu Radia ZET artysta zdobył się na bardzo otwarty i zaskakujący gest pojednania. Na radiowej antenie brawurowo zaśpiewał specjalnie przygotowaną piosenkę pod melodię utworu Budki Suflera "Jolka, Jolka pamiętasz". W niej oficjalnie przeprosił Zenka Martyniuka za swój wcześniejszy wybryk.
Zenek, Zenek, pamiętasz, gdzie mówiłem śpiewasz źle? Urwij się choćby zaraz, telefon chwyć numer masz, zadzwoń proszę do mnie. (...) Przepraszałem, w radiu i gazetach. To tylko żarty, może niewybredne, Zenku, posłuchaj no sorry no – zaśpiewał Jacek Kawalec.