To niezwykle bolesny czas dla obywateli Norwegii oraz całej rodziny królewskiej. Pod koniec sierpnia w wieku 89 lat zmarł uwielbiany przez naród monarcha, król Harald V, a tron po nim objął jego syn, król Haakon VIII. Gdy wydawało się, że po uroczystościach pogrzebowych monarchia powoli zacznie wracać do codzienności, z Pałacu Królewskiego w Oslo nadszedł kolejny czarny komunikat. Księżniczka Astrid, która przez ponad siedem dekad godnie reprezentowała dwór i skradła serca Norwegów, odeszła w piątkowe popołudnie.
WIDEOJakie pieniądze naprawdę zarabiają Royalsi?
Księżniczka Astrid odeszła zaraz po śmierci brata
Ostatnie miesiące były dla księżniczki Astrid ogromnym sprawdzianem i walką z problemami zdrowotnymi. 94-latka zmagała się m.in. z poważnym zapaleniem płuc oraz niewydolnością serca. Mimo osłabienia i poruszania się na wózku inwalidzkim, nie wyobrażała sobie, by mogło jej zabraknąć na uroczystościach żałobnych jej młodszego brata.
Środowy pogrzeb króla Haralda V w katedrze w Oslo okazał się jej ostatnim publicznym wystąpieniem. Astrid złożyła wówczas przy trumnie brata poruszający wieniec ze słowami: "Dziękuję za wszystko, co razem przeżyliśmy. Twoja Astrid". Zaledwie 48 godzin później dołączyła do ukochanego brata. Na znak żałoby flaga na balkonie Pałacu Królewskiego w Oslo została opuszczona do połowy masztu.
ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Salvador. Raper miał 26 lat
Niezwykłe życie Astrid i poruszające pożegnanie
Księżniczka Astrid – urodzona w 1932 r. jako córka króla Olava V i księżnej Marty – odegrała w historii Norwegii niezwykłą rolę. Gdy w 1954 r. jej matka zmarła, zaledwie 22-letnia wówczas Astrid stanęła na wysokości zadania i przejęła formalne obowiązki pierwszej damy kraju. Pełniła tę funkcję przez kilkanaście lat u boku ojca, zyskując ogromny szacunek i sympatię obywateli. Prywatnie w 1961 r. wyszła za mąż za przedsiębiorcę Johana Martina Fernera, z którym doczekała się piątki dzieci.
Wzruszające oświadczenie po jej śmierci wydał nowy monarcha, król Haakon VIII:
Przez całe swoje długie życie księżniczka Astrid z ciepłem i oddaniem reprezentowała Dom Królewski. Ciotka Astrid była niezwykłym wsparciem dla króla Haralda i reszty naszej rodziny. Wiele się od niej nauczyliśmy. Jej odejście to dla nas wielka strata – napisał.