Marcin Prokop bez koszulki pręży mięśnie ze stali. Internauci oniemieli: "Niczym posąg Zeusa!"
Marcin Prokop bez koszulki pręży mięśnie ze stali. Internauci oniemieli: "Niczym posąg Zeusa!"
Marcin Prokop doskonale wie, jak rozgrzać internet do czerwoności. Prowadzący "Dzień Dobry TVN" opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z wyprawy, na którym dumnie prezentuje wyrzeźbioną sylwetkę bez koszulki. Internauci nie mają wątpliwości – wygląda fantastycznie. Spodziewaliście się u niego takiej klaty?
Na zdjęciu widzimy Prokopa pozującego w pełnym słońcu na kamienistym, pustynnym zboczu na tle majestatycznego szczytu. Zamiast profesjonalnych butów trekkingowych, technicznej odzieży czy plecaka, gwiazdor postawił na krótkie spodenki, przewiązaną w pasie koszulę i... zamszowe mokasyny. Całość opatrzył zabawnym opisem: "Nasze polskie góry są wspaniałe o każdej porze roku. Ważne, żeby zdobywając szlaki, odpowiednio się ubrać i przygotować".
Sylwia Bomba o diecie bez wyrzeczeń. Nie odpuszcza kebabów:
Marcin Prokop ma mięśnie ze stali
Choć stylizacja i opis miały charakter czysto żartobliwy, to forma fizyczna 47-letniego dziennikarza jest jak najbardziej autentyczna. Odsłonięta klatka piersiowa, mocno zarysowane mięśnie brzucha i ramiona pokryte tatuażami natychmiast wywołały poruszenie wśród internautów.
W komentarzach posypała się lawina komplementów od zachwyconych fanów, którzy nie szczędzili mu porównań do mitologicznych postaci:
"Ale wyrzeźbiony p. Marcin, niczym posąg Zeusa!", "Matko święta, przecie to wiadomo, że to wcale nie chodzi o te góry, mimo że też piękne", "Jak młody bóg, no daje słowo jak młody bóg!", "No proszę, forma jest", "Ulala, super forma!" – zachwycają się komentujący.
Obok tak spektakularnego widoku obojętnie nie mógł przejść również kolega Prokopa ze stacji TVN, Maciej Dowbor. Znany z ciętego humoru prezenter postanowił skomentować post w swoim stylu, rozbawiając internautów do łez:
Jezusie najdroższy… Świat nie jest gotowy na tyle piękna i seksapilu na jednym zdjęciu – wypalił Dowbor pod fotką.
Taką muskulaturę Marcina Prokopa trudno uznać za przypadek. Sam prezenter przyznaje, że jego sylwetka to efekt lat regularnych treningów i konsekwencji, a sport stał się dla niego nieodłącznym elementem codzienności.
Prokop już kilka lat temu zdradził, że ćwiczy systematycznie z trenerem, zwykle od dwóch do nawet czterech razy w tygodniu. Nie skupia się na jednym rodzaju aktywności. W jego planie treningowym znajdują się m.in. boks, CrossFit oraz treningi wioślarskie. Jak podkreślał, stawia przede wszystkim na wszechstronny rozwój i dobre samopoczucie, a nie wyłącznie na wygląd.
Dla mnie to jest element higieny. (...) Wiem, jak źle się czułem fizycznie i psychicznie ze sobą, kiedy sportu nie uprawiałem. Kiedy zacząłem dbać o to, żeby moje ciało się ruszało i żeby dostawało bodziec, to wpłynęło na całą moją rzeczywistość, na wszystko. To jest trochę jak mycie się. Po prostu trzeba to robić. Przynajmniej w moim przypadku tak to działa – mówił w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan.
Redaktorka show-biznesowa związana z Wirtualną Polską od 2026 roku. Specjalizuje się w tematach dotyczących gwiazd, telewizji, mediów społecznościowych i zagranicznego show-biznesu.
Miłośniczka muzyki alternatywnej, zwłaszcza twórczości Melanie Martinez. Po godzinach można ją spotkać na koncertach, na wakeboardzie lub przy tworzeniu mebli i dekoracji z żywicy epoksydowej.