Ostatecznie do aborcji nie dojdzie, ale Katia będzie musiała o wszystkim opowiedzieć swemu konserwatywnemu ojcu (Dawid Gamtsemlidze), który nowiną o ciąży zachwycony nie będzie. Dla niego to oznacza, że Łukasz poślubi jego córkę.
- Od tego są dzieci, żeby od czasu do czasu ojca czy matkę sztyletem rąbnąć prosto w serce - westchnie z wyrzutem, ale szybko poprawi sobie humor: - Trzeba jak najszybciej urządzić wesele! Wielkie, gruzińskie, na sto par. Zrobimy taki dym, że nikt się nie kapnie! - powie Gruzin do młodych.
A co na to wszystko Marta (Dominika Ostałowska), czyli mama Łukasza? Czy zaakceptuje tę całą sytuację? Ucieszy się, że będzie miała zapewne wnuka, jeśli scenarzyści zdecydują się na naśladowanie rzeczywistości? Na pewno tak będzie, bo najważniejsze jest dla niej szczęście jej ukochanego synka.