Jeffrey Epstein uważał się ZA POLAKA. Maile zdradzają wszystko
Z jednej z części odtajnionych dokumentów sądowych Jeffreya Epsteina wynika, że ten miał polskie korzenie. Choć wcześniej nigdy o tym nie wspominał, to pojawiła się taka wzmianka w niedawno opublikowanych aktach. Przestępca niespodziewanie powołał się na swoją "polskość", lata temu komentując wydarzenia polityczne nad Wisłą.
Jeffrey Epstein był wpływowym amerykańskim finansistą, który przez dekady budował swoją pozycję w oparciu o bliskie relacje z głowami państw, gwiazdami show-biznesu i czołowymi naukowcami świata. Jego działalność przerwały oskarżenia o stworzenie międzynarodowej siatki handlu ludźmi w celach seksualnych, w tym wykorzystywanie nieletnich dziewcząt. Miliarder popełnił samobójstwo w areszcie na Manhattanie w sierpniu 2019 roku, oczekując na proces. Obecnie ujawniane dokumenty są efektem postępowania cywilnego wytoczonego przez jedną z jego ofiar, Virginię Giuffre, i sukcesywnie odsłaniają skalę powiązań Epsteina ze światowymi elitami.
Monika Jarosińska o Królwej Przetrwania, metamorfozie Rozenek i...Danielu Martyniuku
Jeffrey Epstein określił się mianem Polaka
W najnowszej transzy dokumentów ujawnionych przez amerykański wymiar sprawiedliwości pojawił się nieoczekiwany wątek dotyczący Jeffreya Epsteina. W jednej z upublicznionych wiadomości e-mail zmarły w 2019 roku miliarder wprost określił siebie jako Polaka. Korespondencja ta rzuca nowe światło na jego postrzeganie własnej tożsamości, która dotychczas była opisywana głównie przez pryzmat amerykańskich elit finansowych. Z dostępnych informacji wynika, że jego dziadkowie byli Żydami pochodzącymi z terenów dzisiejszej Polski, Litwy i Białorusi, a dziadek ze strony ojca urodził się w Białymstoku.
Zobacz też: Co łączyło Jeffreya Epsteina z Davidem Copperfieldem? Notatki agentów FBI rzucają nowe światło na sprawę
Epstein korespondował z polską modelką
Informacje ujawniane przez amerykański wymiar sprawiedliwości pokazują, że Epstein miał niezwykle rozbudowane kontakty z wpływowymi ludźmi z całego świata. Niedawno okazało się, że miliarder lata temu korespondował z jedną z polsich modelek. Początek ich rozmów datuje się na 2011 rok. Wtedy miała ona otrzymać propozycje przylotu na jego wyspę prywatnym helikopterem. Ponadto rozmowy dotyczyły zrobienia z niej gwiazdy światowego formatu oraz zakupu mieszkania w Warszawie.
Dam ci apartament, możesz przejrzeć szkoły w Nowym Jorku. Możesz przylecieć na wyspę na kilka dni, by porozmawiać, a potem wrócisz do domu 11–19? Jako minimum sugeruję, byś znalazła sobie mieszkanie w Warszawie i ja za nie zapłacę, z awansem na rok, by dać ci bezpieczeństwo - można dowiedzieć się z odtajnionych akt.