Jeffrey Epstein interesował się Bradem Pittem. W tle informacje o darowiźnie
Jeffrey Epstein chciał utrzymywać kontrolę nad życiem osobistym Brada Pitta? Odtajnione dokumenty ujawniają owiane tajemnicą darowizny. Do jakich rzeczy się posunął, aby zaznaczyć swoją obecność w życiu aktora?
Jeffrey Epstein chciał być na bieżąco informowany o życiu miłosnym hollywoodzkiego aktora Brada Pitta. Jak wynika z dokumentów odtajnionych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, Epstein zlecał swojemu bliskiemu współpracownikowi Richardowi Kahnowi przesyłanie aktualizacji na temat aktora.
ZOBACZ TEŻ: Co łączyło Jeffreya Epsteina z Davidem Copperfieldem? Notatki agentów FBI rzucają nowe światło na sprawę
Faustyna Martyniuk o zachowaniu Daniela Martyniuka
Jeffrey Epstein ingerował w życie Brada Pitta?
Podczas premiery filmu "World War Z" w Nowym Jorku w 2013 roku, Epstein znalazł się w gronie zaproszonych gości. Dokumenty wskazują, że w tym okresie wykazywał duże zainteresowanie życiem osobistym Brada Pitta, co potwierdzają e-maile wysyłane przez Kahna.
Jeden z takich e-maili nawiązywał do bliskich relacji Pitta z izraelską architektką Neri Oxman. Jak informował portal Page Six, treść maila opisywała ich spotkanie przy okazji projektu architektonicznego na prywatnym uniwersytecie badawczym Massachusetts Institute of Technology, gdzie miała narodzić się między nimi "profesjonalna przyjaźń".
Epstein wsparł finansowo laboratorium uniwersytetu, w którym pracowała Neri Oxman. W 2019 roku ujawniono, że jej dział, otrzymał około 800 tysięcy dolarów od Epsteina. Ten miał jednak domagać się zachowania swojego wsparcia z tajemnicy.
Jeffrey Epstein przesłał fundusze Neri Oxman
Po ujawnieniu darowizny, Oxman wydała oświadczenie, w którym wyrażała żal z powodu przyjęcia funduszy od Epsteina. Zaznaczyła, że miała do czynienia z nim tylko raz podczas prezentacji na rzecz darczyńców.
Kontrowersje wokół darowizny doprowadziły do rezygnacji Joichiego Ito, ówczesnego dyrektora laboratorium, który przeprosił za współpracę z Epsteinem. Stwierdził:
Jest mi ogromnie przykro wobec ofiar, Media Lab oraz społeczności MIT za wprowadzenie takiej osoby do naszej sieci kontaktów.
Nie pojawiły się żadne dowody na to, by Brad Pitt był świadomy działań Epsteina lub miał z nim jakiekolwiek powiązania. W dokumentach sądowych oraz na liście kontaktów Epsteina nie figuruje on jako wspólnik przestępcy.