Kryzys u Beaty Tadli i Jarosława Kreta? Gwiazdy rzadko komentują plotki, ale tym razem nie miały wyjścia

Ciąg dalszy historii sprzed tygodnia.

Beata Tadla i Jarosław KretBeata Tadla i Jarosław Kret

Pierwszym zaskakującym doniesieniem tego roku była informacja o rzekomym rozstaniu Beaty Tadli i Jarosława Kreta. Silne uczucie pary podobno zaczęło słabnąć, a pogodynek nie mógł pogodzić się z sukcesem ukochanej, która trafiła na okładki najpopularniejszych magazynów. Fakt o całej sprawie pisał tak:

On zawsze zakochuje się na zabój, ale jego miłość zazwyczaj nie trwa dłużej niż rok czy dwa. On już powoli myśli o tym, jak wyplątać się z tego związku. Wcześniej byli z Beatą nierozłączni, dziś Jarek z radością ucieka z domu, sam spotyka się ze znajomymi. Znowu ogląda się za innymi kobietami. Chciałby, żeby to się odbyło po cichu, bez medialnego skandalu, ale wie, że nie będzie to łatwe

Na komentarz jednej ze stron długo nie musieliśmy czekać. Na łamach nowego numeru Flesza Jarosław neguje całą aferę:

Gdyby wszyscy tak się kochali jak my, to świat byłby spokojniejszy i z pewnością lepszy, a tabloidy by padły - mówi Fleszowi

Mówiąc w skrócie - tabloid musi zmienić informatora.

Jarosław Kret i Beata Tadla
Fotografia: AKPA
Fotografia: AKPA
Jarosław Kret i Beata Tadla
Fotografia: AKPA
Fotografia: AKPA
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!