NewsyJarosław Kret nie ma kontaktu z bratem bliźniakiem i nie zamierza tego zmieniać. "To obcy mi człowiek"

Jarosław Kret nie ma kontaktu z bratem bliźniakiem i nie zamierza tego zmieniać. "To obcy mi człowiek"

Jarosław Kret od lat nie ma kontaktu ze swoim bratem bliźniakiem, a w najnowszym wywiadzie podkreślił, że nie planuje pogodzenia się z nim. – Nie mam ochoty spędzać z nim czasu – powiedział. Wyżalił się też, że Jacek Kret "ciągle korzysta z tego, że jest jego bratem".

Jarosław Kret (na zdjęciu w miniaturze: Jacek Kret)
Jarosław Kret (na zdjęciu w miniaturze: Jacek Kret)
Źródło zdjęć: © KAPIF

Jarosław Kret zdobył popularność jako pogodynek i autor książek, ale dużą uwagę mediów przykuwa także jego życie osobiste. Prezenter był w kilku głośno komentowanych związkach, a przed laty ujawnił, że nie ma dobrych relacji ze swoim bratem bliźniakiem. W wielu rozmowach z dziennikarzami nie szczędził przykrych słów Jackowi Kretowi. Nie inaczej było w najnowszym wywiadzie dla Plejady.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

TYLKO U NAS: Dominika Serowska chce przyjąć nazwisko Marcina Hakiela. Ma konkretny powód

Jarosław Kret nie ma kontaktu z bratem bliźniakiem. "To obcy mi człowiek"

Jarosław Kret w rozmowie z Michałem Misiorkiem zaznaczył, że od lat nie ma kontaktu ze swoim bratem. Zapytany o powody, wyjaśnił, że "bliźnięta są bardzo specyficzne", po czym dodał:

To dwie jednostki, z których jedna jest zazwyczaj silniejsza, a druga – słabsza, głównie fizycznie, ale też socjalnie. W związku z tym od dzieciństwa jedna dominuje i wchodzi drugiej na grzbiet. (...) Z czasem ta słabsza osoba podświadomie chce uciec spod dominacji tej silniejszej. Wie jednak, że nie może tego zrobić, bo przecież nie można tak traktować rodzeństwa. Bliźniaki idą więc ze sobą przez życie, mimo że w pewnym momencie stali się obcymi dla siebie osobami – ze względu na temperament, intelekt czy emocje. Nic ich nie wiąże, ale są blisko siebie, bo tak wypada.

Jarosław Kret w dalszej części wywiadu zaznaczył, że "zrezygnował z toksycznej relacji bliźniaczej", co już sobie przepracował na psychoterapii. Podkreślił też, że nie chciałby pogodzić się z Jackiem Kretem, co wyjaśnił słowami:

To obcy mi człowiek. I emocjonalnie, i intelektualnie. Jest do mnie podobny fizycznie i nic więcej. Po pięciu czy sześciu latach niewidzenia się spotkaliśmy się rok temu na pogrzebie naszej mamy, a potem raz jeszcze, gdy musieliśmy załatwić formalności. Poza tym – nie widujemy się. Nie mam ochoty spędzać z nim czasu. Wkurza mnie tylko to, że ciągle korzysta z tego, że jest moim bratem.
Jacek i Jarosław Kretowie
Jacek i Jarosław Kretowie© KAPIF | mwegrzyn

Wybrane dla Ciebie