Próbował ją odzyskać już na różne sposoby, teraz wymyślił nowy fortel: poszedł na terapię, poradzić sobie z problemami psychicznymi, które nie pozwalają mu stworzyć stałego związku:
Wygląda na to, że Kret nie ucieknie od żadnej sposobności do udowodnienia Beacie, że próbuje się zmienić. Tadla, na całe szczęście, po rozstaniu z pogodynkiem kompletnie się zmieniła. Jest piękniejsza niż kiedykolwiek i bardziej pewna siebie, a na jej liście rzeczy do zrobienia na pewno nie ma powrotu do Jarosława. W mediach chodzą za to plotki, że ktoś inny skradł jej serce.
Jak myślicie? Powinna dać Kretowi jeszcze jedną szansę? ;)