Janusz Panasewicz przez dekady wiódł życie skandalisty. Dopiero WTEDY zmienił priorytety
Janusz Panasewicz zawsze był znany z kontrowersji i rockowego stylu życia. Tak było przez dekady jego kariery, w trakcie której był w kilku związkach. Te zwykle kończyły się po kilku latach znajomości. Gdy tylko poznał Ewę Smolarczyk wszystko się zmieniło. W niedzielę, 18 stycznia arysta skończył 70 lat. I dziś to rodzina jest dla niego najważniejsza.
Janusz Panasewicz to niekwestionowana ikona polskiej sceny muzycznej. Przełom jego kariery nastąpił w 1982 roku, gdy dołączył do Lady Pank. Wraz z zespołem stworzyli dziesiątki hitów, które do dziś śpiewane są przez kolejne pokolenia. Artysta nie unikał również skandali. Te głównie dotyczyło występów pod wpływem alkoholu. W 2007 roku doszło natomiast do incydentu na koncercie w Pruszczu Gdańskim. Panasewicz rzucił butelką w fotoreporterkę, a sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. W tym samym roku sporo zmieniło się w jego życiu prywatnym. Wtedy też przyszły na świat jego bliźniaki, których doczekał się z Ewą Smolarczyk. Muzyk przeszedł prawdziwą przemianę.
Sidney Polak o używkach i abstynencji. "Od trzech lat jestem abstynentem. Nie tylko alkoholowym"
Janusz Panasewicz został ojcem mając 51 lat
W życiu miłosnym Janusz Panasewicz przez długi czas nie miał tyle szczęścia, co w muzyce. Pierwsze małżeństwo artysty z Bogusławą Ossowską nie przetrwało próby czasu. W tamtym okresie Lady Pank było jednym z najpopularniejszych zespołów w kraju i to właśnie kariera oraz ciągłe koncerty stanęły na przeszkodzie ich relacji. Kolejne relacje Panasewicza rozpadały się dokładnie z tego samego powodu. Dopiero związek z Ewą Smolarczyk zmienił jego spojrzenie na świat. Poznali się na początku lat 2000. W 2007 roku, mając 51 lat został ojcem bliźniaków i to zmieniło całkowicie jego podejście do życia.
Oni są moją radością. Od razu zresztą zaangażowałem się w bycie ojcem - wyznał w jednym z wywiadów Panasewicz.
Janusz Panasewicz szczerze o życiu rodzinnym
Mimo że Janusz Panasewicz nadal aktywnie koncertuje z zespołem Lady Pank, jego podejście do życia całkowicie się zmieniło. Obecnie docenia czas spędzany z bliskimi i to właśnie chwile w gronie najbliższych dają mu najwięcej radości. Ponadto nie ukrywa, że dziś dużo bardziej woli być w domu, niż w ciągłych rozjazdach. Dlatego też unika życia hotelowego.
Uwielbiam wracać do domu, życie hotelowe mi się znudziło. Wracam, bo tęsknię za nimi, razem się pobawimy, gramy w piłkę, jest co robić - mówił kilka lat temu w wywiadzie dla "Dzień Dobry TVN".